Posted in Opowiadania erotyczne on Październik 28th, 2009 by admin Zuzię znałam niemal od zawsze. Chodziłyśmy do tej samej podstawówki, potem wybrałyśmy jedną klasę w liceum. Była moją najbliższą przyjaciółką. Spędzałyśmy razem dni, czasem nocowałam u niej w domu. Często razem podrywałyśmy chłopców. Ponadto istniało między nami coś jeszcze, jakieś niewypowiedziane, trudne do wychwycenia napięcie. Z wyglądu różniłyśmy się znacznie. Ona była niewysoka, leciutko puszysta. Może nawet nie tyle puszysta, co bardzo kobieca. Piękne, szerokie biodra, spore piersi, śliczna buzia- orzechowe oczy, pełne, wiśniowe usta, ciemna karnacja. Kasztanowe włosy miękko spadały jej delikatnymi falami na ramiona. Ja natomiast jestem wysoka i szczupła. Mam jasną cerę, zielone oczy i bardzo długie, rude włosy. To, że tak znacznie się różnimy, często pomagało nam podczas uwodzenia. Jak to się mówi? Dla każdego coś dobrego…
Miałyśmy po osiemnaście lat. Właśnie zdałyśmy maturę. Siedzieliśmy na łące- ona, jej ówczesny chłopak i ja. Piłyśmy ruski szampan, w głowach szumiało nam coraz bardziej.
- Muszę siku – powiedziała- Moniś, idź ze mną, zawsze raźniej.
Wstałyśmy i lekko chwiejnym krokiem udałyśmy się w stronę zarośli. Kiedy już załatwiłyśmy potrzeby chciałyśmy wracać. Zuzi bluzeczka zaplątała się w gałązki jednego z krzaków. Poprosiła mnie o pomoc. Podczas odplątywania bluzeczka odsunęła się i odsłoniła jedną z Zuzi piersi. Miękka, cudowna półkula uwieńczona brązowym sutkiem prężyła się dumnie uwolniona od materiału.
Nie mogłam oderwać od niej wzroku. W końcu uniosłam oczy. Zuzia patrzyła na mnie poważnie. Nagle była tak blisko, jej usta rozchyliły się do pocałunku. Przylgnęłam do niej, pieszcząc ustami jej śliczne wargi. Read the rest of this entry »
Komentarze są wyłączone Posted in Opowiadania erotyczne on Październik 28th, 2009 by admin Ewa była mężatką niedługo, jednak z biegiem czasu coraz bardziej wątpiła, czy ślub to był dobry pomysł, czy jest on tym faktycznie najlepszym.
Dzień wcześniej znowu wrócił później z pracy i to niestety lekko nietrzeźwy. Dzisiaj powiedziała : dość. Gdy wrócił powiedziała , że idzie z koleżankami na piwo. Faktycznie jednak poszła sama, chciała pobyć w samotności.
Bar do ktorego się udała miał boksy, z jednego nie było widać innych i to jej chodziło. Ubrała się skromnie, nie chciała wzbudzać u męża jakiś głupich scen zazdrości. Zresztą nie miała zamiaru go zdradzać. Usiadła w barze zamawiając piwo i czując ten gorzki smak oddała się myśleniu. Była dobrą żoną, nie zdradzała męża i z oddaniem wypełniała wszystkie obowiązki domowe.
Wszystkie, czyli też . Nie chciała jednak np. zrobić laski z połykiem, czy zgodzić się na anal, na co mąż coraz bardziej nalegał. Na laskę zdecydowała się dopiero po dwóch latach ślubu i jak mówił jej mąż jest w tym podobno dobra.
Po jakimś czasie zorientowała się, że zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o sexie. Fakt ostatnio mąż ja trochę zaniedbywał, ale ogólnie miał fajnego kutaska i potrafił ją zaspokajać. Nie kochała się od tygodnia. Szybko jednak zaczęła się opanowywać, chociaż czuła między udami pierwsze oznaki podniecenia wywołanymi tymi myślami.
- Czy mozna? – usłyszała nagle. Podniosła wzrok z nad piwa, spojrzała w górę i zobaczyła przystojnego bruneta. Nie – warknęła, jestem mężatką. Mi to nie przeszkadza powiedział tajemniczy mężczyzna. Długo – spytał?. Trzy lata – odpowiedziała. Mogę – ponowił pytanie. Read the rest of this entry »
Komentarze są wyłączone