Z życia wzięte


Posted in Opowiadania erotyczne on Grudzień 8th, 2009 by admin

To zdarzyło się pewnego słonecznego dnia. Wstałem rano i zamiast iść się umyć włączyłem komputer, takie uzależnienie. Włączyłem gadu-gadu, ale tylko po to by zobaczyć kto w ogóle jest dostępny. Kilkanaście osób nikt z kim miał bym ochotę rozmawiać. Nagle usłyszałem telefon, odbieram a tu znajomy pyta:
- R. co u ciebie ? Co robisz ?
- Jak zwykle wstałem późno i nic, a o co chodzi ? – spytałem z zainteresowaniem.
-Wiesz poznałem taka jedną dziewczynę i ma przyjechać za jakieś trzy godziny z koleżanką. – czułem w jego głosie jak jest ucieszony.
- No to gratuluje, może to właśnie ta ? ..W czym Ci pomóc? – spytałem z lekkim uśmiechem.
- Jak to w czym ? Nie pójdę sam pójdziemy razem będzie dobrze.
- Dobra to za dwie godziny pod budkami, a teraz lecę zrobi coś z sobą bo dopiero wstałem.
- Liczę na ciebie , to do zobaczenia .
- No pa.- odłożyłem telefon.
Myśli nachodziły mnie kogo to on poznał, miałem lekką nadzieję, iż ta koleżanka która niby ma być dla mnie, będzie ładną brunetką. Wykąpałem się, ubrałem zrobiłem fryza i jakiś perfum. Byłem gotowy do spotkania. Muszę przyznać, że lekko byłem podenerwowany tym wszystkim. Minęły dwie godziny. Spotkałem się ze znajomym i zacząłem wypytywać go co to za białogłowy. Wyjaśnił mi, że to bardzo sympatyczna kobieta, dobrze się czuje jak z nią rozmawia. Read the rest of this entry »

Komentarze są wyłączone

Dziewica na wynos


Posted in Opowiadania erotyczne on Grudzień 8th, 2009 by admin

-Szybciej! – Rozległ się zdenerwowany głos Kuby.
Stałam jeszcze przed lustrem układając swoje długie blond włosy i dopinając szpilki kupione w komplecie wraz z krótką, obcisłą, czerwoną sukienką.
-Już idę! – Odkrzyknęłam po kilku ruchach swoją najlepszą szminką.
Pośpiesznym ruchem prysnęłam jeszcze kilka razy różanymi perfumami i niemalże zbiegłam na dół.
Po kazaniach rodziców o tym, że 16-letnie dziewczynki winny wracać do domu przed 22 można było w końcu ruszać na nocne szaleństwo na parkiecie.
-Ale chyba nie zamierzasz wracać o 22? – Spytał roztargniony kompan.
-To zależy, czy będę się dobrze bawić – Fuknęłam z lekką wyższością.
-Mogę ci niemalże zagwarantować, że o niebo lepiej niż „dobrze”! – Jego szyderczy uśmiech i błysk w oku zdradzał, że coś knuje.
Puściłam jednak tę uwagę mimo uszu, bo właśnie rozdźwięczała się moja komórka.
-Halo?
Głos w słuchawce spytał jednak o Kubę, który spojrzeniem jakby przejawiał, że dobrze o tym wie. Podałam mu telefon. Słyszałam tylko jego zgodę na przyłączenie się kogoś do naszych nocnych planów. Do tego „ktoś” w jego ustach występował w liczbie mnogiej. Po zwróceniu telefonu był na tyle bezczelny, że nawet nie rozpoczął tego tematu, ale wymijająco dopytywał o moje zdanie na temat dzisiejszego nieba. Read the rest of this entry »

Komentarze są wyłączone
 
Następne wpisy