<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Boski blog &#187; Opowiadania erotyczne</title>
	<atom:link href="http://blog.boskie.net/category/opowiadania-erotyczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.boskie.net</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Feb 2010 12:15:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Stare znajome</title>
		<link>http://blog.boskie.net/stare-znajome/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/stare-znajome/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:15:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=268</guid>
		<description><![CDATA[Kaśkę spotkałam przypadkowo w pociągu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznałam. Minęło tyle lat odkąd widziałyśmy się po raz ostatni. Kiedyś mówiono o nas &#8222;papużki-nierozłączki&#8221;. Rozdzieliły nas studia &#8211; ona wybrała prawo, ja psychologię, której zresztą nie skończyłam. Siedziała w kącie przytulona do szyby, miała przymknięte oczy. Podeszłam bliżej. - Kaśka? &#8211; spytałam. Otworzyła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kaśkę spotkałam przypadkowo w pociągu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznałam. Minęło tyle lat odkąd widziałyśmy się po raz ostatni. Kiedyś mówiono o nas &#8222;papużki-nierozłączki&#8221;. Rozdzieliły nas studia &#8211; ona wybrała prawo, ja psychologię, której zresztą nie skończyłam.<br />
Siedziała w kącie przytulona do szyby, miała przymknięte oczy. Podeszłam bliżej.</p>
<p>- Kaśka? &#8211; spytałam. Otworzyła oczy.<br />
- Gośka to ty? Tyle lat się nie widziałyśmy Co u ciebie słychać?<br />
- Nic ciekawego. To samo co zawsze mąż, syn. A u ciebie?</p>
<p>Spojrzała w okno.</p>
<p>- Och! Muszę już wysiadać, ale koniecznie musimy się spotkać.<br />
- Dobrze tylko kiedy?<br />
- W najbliższą sobotę, u mnie. Masz tu moją wizytówkę.</p>
<p>Wcisnęła mi do ręki prostokątny kartonik i już jej nie było. Szlam na spotkanie z ogromną tremą. Ja, mężatka od 8 lat, ona pani adwokat. Byłyśmy równolatkami, a jednak ja wyglądałam przy niej na przynajmniej 5 lat starsza. Zapukałam do drzwi. Otworzyła mi Kaśka, jak zwykle elegancko ubrana.<span id="more-268"></span></p>
<p>- No nareszcie! Myślałam, że już nie przyjdziesz.<br />
- Nie mogłabym opuścić takiej okazji &#8211; odparłam.</p>
<p>Usiadłyśmy w przytulnym saloniku. Na stół wjechała aromatyczna kawa, ciasteczka i dobre wino. Z początku rozmowa się nie kleiła. Zbyt długo się nie widziałyśmy, zbyt dużo było do obgadania, a nie wiadomo było, od czego zacząć.</p>
<p>- Opowiadaj, co robiłaś przez tyle lat? &#8211; zagadnęłam.<br />
- Studiowałam, potem robiłam aplikanturę, później dalej się uczyłam i jestem teraz, kim jestem.</p>
<p>Dalej opowiadała mi o latach spędzonych nad kodeksami, o tym, że jest wziętą panią adwokat, o ciekawych sprawach, które prowadziła. Później ja opowiedziałam o swoim małżeństwie, o synku, o domu, który przez lata budowaliśmy.</p>
<p>- A co z mężczyznami w twoim życiu, masz kogoś? &#8211; spytałam ośmielona po wypiciu kilku kieliszków.<br />
- Mężczyźni to łajdacy, z którymkolwiek bym się nie związała, zaraz byłam wykorzystywana do gotowania, sprzątania i prania ich skarpet, a z ich strony nie miałam żadnej przyjemności. Zmieńmy temat, mężczyźni nie są moją ulubioną stroną życia.<br />
Zrobiło się późno, a my nie mogłyśmy się nagadać.<br />
- Wiesz co, przenieśmy się do sypialni i jeszcze sobie pogadamy &#8211; zaproponowała Kaśka.</p>
<p>Zadzwoniłam do męża i zapowiedziałam, że nie wrócę na noc. Położyłyśmy się razem w łóżku i zaczęłyśmy wspominać naszą klasę &#8211; komu się powiodło, komu nie, kto wyjechał, kto został. Zrobiłam się bardzo zmęczona. Kaśka też. Zgasiłyśmy światło, każda odwróciła się na swój bok. Nie mogłam zasnąć z nadmiaru wrażeń. W pierwszej chwili poczułam rękę Kaśki najpierw na ramieniu, a potem na biuście. W pierwszej chwili chciałam odepchnąć rękę, ale ciekawość, co będzie dalej nie pozwoliła mi tego zrobić. Na szyi poczułam oddech Kaski, to sprawiło, że po całym ciele przebiegł mi dreszcz. Moja przyjaciółka delikatnie masowała mi pierś, aż sutka stała się twarda i stojąca. W dole brzucha zaczęło mi się robić coraz bardziej wilgotno. Myśli kłębiły mi się uparcie. Powoli odwróciłam się na plecy. Kaśka jak gdyby na to czekała, bo najpierw zaczęła mnie delikatnie całować a później coraz mocniej i mocniej, aż w końcu wsadziła mi język prawie do gardła. Nie wiem, co mi się stało, ale zaczęłam odpowiadać na jej pocałunek równie namiętnie. Całując mnie zaczęła rozwiązywać kokardki przy mojej koszuli nocnej &#8211; sama już była nago. Przestała całować mnie w usta i przeszła na moje piersi, całowała to jedną, to drugą, starannie omijając brodawki. Robiła to tak cudownie, że miedzy nogami miałam istny gejzer. Przestałam nad sobą panować, odsunęłam od siebie wszystkie myśli. Siadłyśmy naprzeciw siebie i zaczęłyśmy się oglądać i głaskać. Trzymałam w dłoniach jej zgrabne cycuszki zakończone różowymi pączkami. Dotykałam palcami jej ust, głaskałam po brzuchu. Ona robiła to samo ze mną.</p>
<p>- Połóż się, to ci zrobię tak, jak jeszcze żaden facet ci nigdy nie zrobił &#8211; szepnęła.</p>
<p>Położyłam się na plecach z lekko rozłożonymi nogami. Kaśka usiadła mi na brzuchu. Zaczęła palcami bawić się z moimi piersiami. Ugniatała mi je w sposób bardzo specyficzny. Położyła się na mnie i zaczęła całować namiętnie &#8211; pięknie. Zjechała ustami do moich cycuszków. Zaczęła je ssać, kąsać i lizać. Doprowadziła mnie do takiego stanu, że zaczęłam ją błagać, by dotknęła ręka mojej szparki. Moje prośby zostały wysłuchane. Zaczęła swoimi zwinnymi paluszkami najpierw delikatnie, a potem coraz mocniej masować po mojej szparce. Wsadziła mi palec w dziurkę, najpierw jeden, potem dwa i zaczęła nimi przebierać. Sprawiło to u mnie natychmiastowy orgazm. Rzucałam się na łóżku wyłam, wbijałam paznokcie w prześcieradło. Było mi cudownie.</p>
<p>- To jeszcze nie koniec &#8211; wyszeptała.</p>
<p>Wyjęła palce z mojej cipki i zamieniła je na coś twardego i okrągłego. Po chwili usłyszałam ciche brzęczenie.</p>
<p>- To jest mój jedyny facet, który mnie nigdy nie zawiódł &#8211; odparła Kaśka.<br />
- Teraz ty pokaż, co potrafisz.</p>
<p>Położyła się na brzuchu. W pierwszym momencie nie wiedziałam, co mam robić &#8211; miałam przecież wibrator w cipce. Zaczęłam lizać ją po plecach, całowałam, schodziłam coraz niżej. Nie mogłam się skoncentrować, bo czułam zbliżający się orgazm. Znowu zawyłam, ale tym razem ciszej. Moim ciąłem targnęły trzy spazmy i wraz z wibratorem z mojej cipki wylało się morze soków. Kaśka nadal leżała na brzuchu, poczekała, aż odpocznę i dalej wezmę się do roboty. Tym razem zaczęłam od lizania pośladków i rowka miedzy nimi. Kaśka jęknęła, a jej oddech stal się przyspieszony. Odwróciłam ją delikatnie na plecy i z ochotą zabrałam się do pieszczenia jej cudownych cycuszków. Najpierw lizałam każdą sutkę jak lody, poczym wziąwszy do buzi ssałam jak niemowlak, co jakiś czas świdrują po nim językiem. Gdy obie stały na baczność zeszłam z łóżka, przysunęłam Kaśkę na jego brzeg, rozchyliłam nogi i&#8230; zobaczyłam coś pięknego. Tak wypielęgnowanej cipki jeszcze w życiu nie widziałam. Wyglądała jak róża w delikatnym różowym kolorze, a pierwsze krople soku wyglądały jak rosa, która osiadła na płatkach.</p>
<p>- Wyliż mi ją &#8211; szepnęła Kaśka.<br />
Nie mogłam oderwać wzroku od tak pięknego zjawiska.<br />
- Błagam cię wyliż.</p>
<p>Wzięłam się z ochotą do lizania tak znakomitego gniazdka. Najpierw lizałam jak lizaka, później spijałam jej soki jak najlepszy nektar. Gdy wreszcie wzięłam się za łechtaczkę, Kaśka wiła się na łóżku tak, że z trudem mogłam znaleźć odpowiedni punkcik. Przyssałam się do jej dzyndzla jak dziecko do butelki, ssałam zapamiętale, aż stal się twardy i zaczerwieniony Kaśka jęczała coraz głośniej.</p>
<p>- Wsadź mi palec w tyłek &#8211; sapała.<br />
Spełniłam jej prośbę, pośliniłam palec i wsadziłam. Krzyknęła z rozkoszy.<br />
- Liż, no liż &#8211; ponaglała.</p>
<p>Wróciłam do przerwanej roboty. Świdrowałam językiem po jej cudownym pączku, gdy nagle poczułam, że Kaśka zaczęła drżeć coraz mocniej i mocniej. Krzyczała i wiła się na łóżku jak piskorz. Wyjęłam palec z jej pupy i wsadziłam do cipki, poruszałam jeszcze kilka razy, aby Kaśka przeżyła do końca swój piękny orgazm. Położyłam się obok niej na łóżku. Zaczęła mnie całować i zlizywać swój sok z mojej twarzy. Usłyszałyśmy ciche brzęczenie, w kacie łóżka leżał zapomniany wibrator. Kaśka wyłączyła go i włożyła do szafki.</p>
<p>- To była niezapomniana noc. Nigdy jej nie zapomnę &#8211; stwierdziłam.<br />
- Bardzo soczysta noc &#8211; odparła Kaśka, pokazując dwie ogromne plamy z naszych soków na prześcieradle.</p>
<p>Zaczęłyśmy się śmiać.</p>
<p>- Wiesz, zawsze cię pragnęłam &#8211; szepnęła, gdy zasypiałyśmy wtulone w siebie.<br />
- Ja ciebie również &#8211; odparłam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/stare-znajome/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciotka</title>
		<link>http://blog.boskie.net/ciotka/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/ciotka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:13:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=266</guid>
		<description><![CDATA[Nareszcie byli we Włoszech. Po wielu godzinach męczącej podróży mogła się wygodnie położyć, a nie tylko podziwiać krajobrazy zza szyby samochodu. Oczywiście jej brat Olek nie zdecydował się na samolot, ponieważ twierdził, że jadąc samochodem jest bardziej niezależny, może to i prawda, ale kilkanaście godzin w samochodzie nie należy do przyjemności. Zaraz po przyjeździe wynikł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nareszcie byli we Włoszech. Po wielu godzinach męczącej podróży mogła się wygodnie położyć, a nie tylko podziwiać krajobrazy zza szyby samochodu. Oczywiście jej brat Olek nie zdecydował się na samolot, ponieważ twierdził, że jadąc samochodem jest bardziej niezależny, może to i prawda, ale kilkanaście godzin w samochodzie nie należy do przyjemności. Zaraz po przyjeździe wynikł nowy problem okazało się, że dostali dwa dwuosobowe pokoje. Myślała, że będzie miała własny pokój, ale niestety będzie musiała go dzielić z synem Olka i Agnieszki siedemnastoletnim Tomkiem. Ze zrozumiałych względów rodzice Tomka nie chcieli mieszkać osobno, wszak <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>, którym mogli dopiero teraz się nacieszyć był w ich dwupokojowym mieszkaniu czymś, co musieli ukrywać przed synem jak para nastolatków. Tak, więc Kasia była skazana na małolata. Specjalnie jej to nie przeszkadzało, ale mogło się to okazać kłopotliwe gdyby poznała jakiegoś przystojnego Włocha. Na razie o tym nie myślała tylko zamierzała wziąć prysznic i położyć się spać. Na szczęście łazienka była w każdym pokoju. Prysznic był czymś, o czym marzyła już od kilku godzin. Weszła do łazienki i szybko zrzuciła ciuchy. Stojąc pod ciepłym strumieniem wody poczuła czyjś wzrok na sobie. No tak zapomniała domknąć drzwi. Przez uchylone drzwi podglądał ją Tomek. W pierwszej chwili chciała wyjść i zrobić mu awanturę, ale pomyślała, że niepotrzebnie mogłaby zepsuć swój urlop. Odwróciła się tylko i zakręciła wodę. Usłyszała cichy szelest za drzwiami. Ubrała krótką nocną koszulkę. Wychodząc zwróciła się do Tomka &#8211; no teraz ty pod prysznic i spać.</p>
<p>Nie baw się w moją starszą siostrę, przecież nie mam pięciu lat-powiedział Tomek, lecz posłusznie poszedł do łazienki. Myślała o tym, co się stało, czy mówić o tym rodzicom Tomka.<span id="more-266"></span> Sama pamięta jak będąc w jego wieku podglądała chłopaków pod prysznicem na basenie. Nie było to tak dawno przecież ma dopiero 23 lata pomyślała sobie i postanowiła dać temu spokój. Po chwili zasnęła. Obudziła się, gdy słońce oświetlało już mocno pokój. Gdy leżała na łóżku uświadomiła sobie, że leży z gołą pupą. Jak zwykle zrzuciła kołdrę, a jej krótka koszulka podwinęła się ukazując światu jej nagie pośladki. Do tego po pokoju cicho krzątał się już Tomek &#8211; cześć, jak się spało- powitał ją tak jakby gołe tyłki widywała codziennie rankiem. Wstając poprawiła na sobie koszulkę tak, aby Tomek nie zobaczył czegoś więcej.</p>
<p>Na śniadaniu ustalili, ze Olek i Agnieszka jadą się rozejrzeć po okolicy, a Tomek z Kasią idą na plaże wypróbować włoskie słońce. Po śniadaniu wzięli ze sobą ręczniki plażowe i poszli się opalać. Tomek doznał szoku zaraz przy wejściu na plażę, bowiem okazało się, że większość kobiet opala się toplessie Ten widok zrobił na nim takie wrażenie, że wydawało się, iż jego kąpielówki mogą pęknąć pod naporem jego pęczniejącego przyjaciela. No nie rozglądaj się tak, bo coś ci rozsadzi majtki &#8211; skarciła Tomka Kasia. Chłopak zrobił się czerwony i wlepił oczy w piasek. Położyli się na ręcznikach i czekali na to, co zrobi z ich skórą słońce. Kasi zawsze zależało na pięknej opaleniźnie. W zimie korzystała z solarium i była cała opalona jak czekoladka. W lecie na polskich plażach opalała się w stroju wstydząc się zdjąć stanik, wszak ten widok nadal wzbudzał powszechną sensację. Myślała, że tu we Włoszech ładnie opali sobie piersi, bo przecież nic tak nie razi jak białe plamy skóry na dekolcie kontrastujące z czekoladową opalenizną, lecz tu problemem był Tomek, bowiem czuła się onieśmielona jego wzrokiem.</p>
<p>Wiesz mógłbyś nasmarować mi plecy- zaproponowała Tomkowi &#8211; odwracając się na brzuch. Tomek nie bardzo wiedział jak się do tego zabrać, rozlał olejek na plecach cioci i zaczął go delikatnie rozsmarowywać. Delikatność ta nie była pieszczotą, lecz wynikała z nieśmiałości chłopaka, wszak takie sytuacje nie należą pewnie do jego codzienności. Jego ręka drżała wykonując krótkie nerwowe ruchy. Najpierw rozsmarował olejek na ramionach, a później obniżał swoją rękę. Gdy dotarł w okolice pośladków jego ręka zwiotczała. Kasia, aby nie deprymować chłopaka powiedziała, że tak już wystarczy i podziękowała mu. Po godzinie takiej kąpieli słonecznej znów odwróciła się na plecy, i pomyślał, że gdyby nie ten Tomek&#8230;.</p>
<p>Wreszcie postanowiła. Czy moje piersi są jakieś inne niż innych kobiet. Jednym ruchem rozsupłała węzeł stanika i włożyła go do plażowej torby. Tomek przyglądający się cały czas tej operacji jęknął z wrażenia, gdy zobaczył nagi biust Kasi. Gdy kładła się jej lekko opadające piersi zafalowały potęgując wrażenie wyparte na Tomku. No, co w życiu nagiego biustu nie widziałeś &#8211; powiedziała do Tomka. No widziałem, ale twoje cycuszki są jakieś takie, no po prostu piękne. &#8211; Jeszcze się napatrzysz w życiu na ładne baloniki &#8211; zripostowała Kasia. Ale sama sytuacja ją tak podnieciła, że aż głupio się jej zrobiło, gdy zauważyła swoje prowokująco sterczące sutki i miała nadzieję, że nikt nie zauważy plamki wilgoci na jej majtkach. Zbliżało się już południe, więc postanowiła schronić się przed największym słońcem w hotelu. W hotelu Tomek stwierdził, że musi się wykąpać i poszedł pod prysznic. Kasia wiedziała, o co chodzi, chłopak musiał rozładować wrażenia z dzisiejszego pobytu na plaży. Poprzez szum wody usłyszała tylko przeciągły jęk Tomka, gdy ten pewnie już kończył zabawę ze swoją armatką. Kasia pomyślała, że prysznic by jej nie zaszkodził, bowiem drobny piasek z plaży zostawał na całym ciele. Gdy wyszedł z łazienki Tomek z zamglonymi oczami sama poszła wykąpać się. Najpierw włączyła zimną wodę, aby ostudzić ciało po kontakcie ze słońcem. Gdy kąpała się przypomniała jej się sytuacja z plaży i pogładziła swoje cycuszki &#8211; jak je nazwał Tomek. Długo krążyła palcem po piersi aż w końcu dotarła do stwardniałej brodawki. Długo ją tarmosiła, aż wreszcie pomyślała, że przecież można się jeszcze pobawić, czym innym. Przykucnęła pod strumieniem lodowatej wody i rozchyliła uda. Sam widok szparki, wokół której kłębiły się rzadkie włoski napełnił ją ogromnym podnieceniem. Aby je wzmóc zaczęła sobie gładzić wewnętrzną stronę ud. Zbliżała się do szorstkich włosków porastających jej krocze.</p>
<p>Gdy pod palcami poczuła szczecinowaty zarost wydawało się jej, że zaraz dopadnie ją orgazm, na szczęście tak się nie stało. Powoli palcem zbliżała się do swojej dziurki. Gdy włożyła do niej palec poczuła lepką wilgoć. Zaczęła wykonywać palcem ruchy, które miały zastąpić jej jakiegoś penisa. Jednocześnie drugą ręką pobudzała łechtaczkę. Ten zmasowany atak musiał przynieść efekty. Orgazm dopadł ją nagle. Zaczęły jej się trząść nogi musiała usiąść. Orgazm przeszedł jej całe ciało na chwilę straciła kontakt z rzeczywistością. Rozlewało się po niej ciepło, które było wywołane przyjemnymi skurczami wokół jej <a href="http://sexiamatorki.pl">cipki</a>. Dopiero lodowata woda ocuciła ja nieco i zdała sobie sprawę, że siedzi pod prysznicem z rozłożonymi nogami jak panienka z PLAYBOYA. I nagle uświadomiła sobie, że znowu czuje na sobie czyjś wzrok. To znowu Tomek obserwował ją przez uchylone drzwi. Zrobiło jej się strasznie głupio i zastanawiała się czy widział całe to przedstawienie. Szybko wstała i nie chcąc robić sensacji zaczęła namydlać swoje ciało. Wiedząc, że chłopak jest pod drzwiami i jej ciało nie stanowi dla niego tajemnicy &#8211; krzyknęła &#8211; Tomku, czy mógłbyś mi umyć plecy, drzwi są otwarte &#8211; powiedziała tak, aby myślał, że nie zdawała sobie sprawy z widza oglądającego przed chwilą ciekawe przedstawienie.</p>
<p>Tomek wszedł niepewnie i udawał zawstydzenie tak jakby pierwszy raz oglądał nagą Kasie. Podała mu mydło. Zaczął niepewnie mydlić plecy cioci. Gdy zbliżył się do pośladków powiedziała &#8211; Nie bój umyć się mi też pupci, a właściwie możesz umyć mnie całą. Chłopak ośmielony taką propozycją zaczął namydlać pośladki Kasi i jej nogi. Lecz bał się zbliżyć do tego miejsca gdzie przed chwilą tkwił palec cioci. Kasia odwróciła się do Tomka i powiedziała &#8211; a teraz ładnie umyj mi <a href="http://mojecycki.eu">cycki</a>. Tomek zaczął niezręcznie myć piersi Kasi bojąc się dotknąć znów sterczących brodawek. Kasia położyła swoją dłoń na jego i mocna przycisnęła ją do swojej piersi. Zaczęła wykonywać takie ruchy, aby on mocno ugniatał stwardniałe sutki. Wreszcie cały czas trzymając rękę Tomka przesunęła ją niżej do pępka, a potem na podbrzusze. W tym momencie chłopak spanikował i chciał się wyrwać, lecz ona przytrzymała jego dłoń. Tomek przejął inicjatywę. Nie bardzo jeszcze wiedział, o co chodzi, lecz zaczął gładzić cipkę cioci zahaczając, co jakiś czas o jej czuły guziczek. To już Kasi wystarczyło aż za nadto. Przeżyła drugi orgazm w ciągu zaledwie kilku minut. Jej ciałem znów wstrząsnęły spazmy żeby się nie przewrócić uklęknęła. Gdy wróciła po kilkusekundowej podróży w rozkosz zobaczyła, że ma przed sobą napęczniałe slipki Tomka. Niewiele się zastanawiając chwyciła za majtki Tomka i zaczęła powoli, lecz zdecydowanie ściągać je z niego. To niesprawiedliwe &#8211; powiedziała &#8211; ty oglądasz mnie nagą, a ja jeszcze nie widziałam twojej fujarki. Tomek jakby się bronił, ale w końcu poddał się atakowi cioci. Gdy już majtki Tomka poszły w kąt oczom Kasi ukazał się widok, który ją ponownie podniecił. Tomek był posiadaczem całkiem sporych rozmiarów armatki. Kasia wprawną ręką zsunęła napletek z penisa chłopaka. Nie wiedziała jak go pieścić żeby chłopak nie uciekł. Najpierw delikatnie palcami dotykała penisa Tomka, który był wniebowzięty, później pogładziła jego pokaźne jądra, mocno chwyciła armatkę Tomka i zaczęła zapamiętale ją pieścić przesuwając rytmiczne rękę w górę i w dół. Po tym galopie widząc, że Tomek już długo nie wytrzyma, ujęła w obie dłonie fiutka i pocałowała jego koniec i zaczęła go pieścić językiem. Fiutek był bardzo wilgotny. Po kilku pocałunkach zaczęła oblizywać napęczniałą armatkę i w końcu wzięła go do ust pieszcząc go delikatnie wargami. Tomek nie wiedział, co ma robić czy się wyrywać czy pozwolić się zaspokoić. Kasia czując, że zbliża się już finał wyciągnęła armatkę Tomka z ust i patrzała jak drżąca fujarka zamienia się w gejzer. Tomek ochlapał jej twarz i piersi Kasia jeszcze ciepłe nasienie rozsmarowała na swojej skórze, podobna to na nią dobrze wpływało.</p>
<p>Był trochę zmieszany, ale to, czego doznał było najważniejsze. Kasia postanowiła dokończyć przydługawą kąpiel. Wytarła się ręcznikiem i postanowiła się trochę zdrzemnąć gdyż dwa orgazmy wykończyły ją. Po niej poszedł się kąpać jeszcze raz Tomek. Kasia wyzbywając się zahamowań przed Tomkiem położyła się nago na łóżku. Powoli zaczęła zapadać w błogi sen. Słyszała jak Tomek zakręca wodę w łazience i wchodzi do pokoju, leżąc na brzuchu kątem oka zauważyła, że był nagi. Niespodziewająca się niczego Kasia przymknęła oczy. Nagle poczuła czyjeś dłonie na nogach. Tomek okazał się być nienasycony. Powoli zaczął rozsuwać jej nogi, ręką masował jej wewnętrzną stronę ud aż dotarł do skołtunionych włosków łonowych. Była wyczerpana i chciała mu powiedzieć, aby się odczepił, ale z drugiej strony była ciekawa tego, co zrobi. Palce Tomka nabierały wprawy, gładził on delikatnie wzgórek łonowy, co jakiś czas drażniąc łechtaczkę. Wreszcie odważył się delikatnie wprowadzić swój palec do pochwy, następnie Tomek spróbował językiem zadowolić ciocie. Gdy lizał jej szparkę nosem trącał, co jakiś czas guziczek, który gwałtownie reagował na te pieszczoty. Tomkowi widać spodobał się zapach kobiecego ciała gdyż nie przerywał tej pieszczoty. Było to szalenie podniecające, Kasia czuła, że tym razem nie skończy się na samych pieszczotach i nie myliła się. Tomek, który już dość gruntownie poznał anatomię kobiecego ciała postanowił spróbować czegoś nowego. Jeszcze bardziej rozchylił nogi Kasi i zaczął dobierać się do niej od tyłu &#8211; nie broniła mu tego. Powoli jego penis zaczął zbliżać się do dziurki. Kasia poczuła jego dotknięcie na swoim łonie. Wzięła Tomka instrument w dłoń i wprowadziła go do swojej dziurki. Tomek był speszony i przestraszony, lecz zaczął się zagłębiać i wykonywać posuwiste ruchy. Jednocześnie Kasia podniosła się na łokciach tak, aby chłopak mógł swoimi rękami pieścić jej piersi. Stwardniałe sutki i mokra cipka były znakiem, że Kasia jest już nieźle podniecona. Tomek wykonywał coraz odważniejsze ruchy i Kasia bardzo dobrze go czuła w swoim ciele, jednocześnie Tomek już bez zahamowań pieścił dyndające piersi Kasi, raz masował zapamiętale całe piersi by po chwili tarmosić je za przekrwione brodawki . Jak zwykle orgazm dopadł ją nagle, był to niesamowity skurcz i zniewalające ciepło z miejsca gdzie pracował Tomek. Kasia czując, że Tomek zbliża się do swojego szczytu wyślizgnęła się z pod niego tak, aby przedłużyć jego rozkosz. No teraz kładź się na plecy &#8211; powiedziała tonem nie uznającym sprzeciwu. Tomek ze stojącym jak słup fiutkiem położył się przestraszony na plecach nie wiedząc skąd ta zmiana, w pierwszej chwili myślał, że w jakiś sposób uraził ciocię. Kasia chciała spróbować czegoś, co najbardziej ją rajcowało. Kucnęła nad fiutkiem i powoli zaczęła wprowadzać jego armatkę w swoją dziurkę. Robiła to tak, aby widział dokładnie jej osłonięte jedynie przez rzadkie włoski krocze. Teraz ona przejęła inicjatywę zaczęła równomiernie wznosić się i opadać chłopak jak zahipnotyzowany patrzał na swojego znikającego i pojawiającego się penisa. Zwracał jeszcze uwagę na podskakujące piersi cioci, które z obecnej perspektywy wyglądały jeszcze bardziej podniecająco. Nagle Kasia zobaczyła skurcz na twarzy Tomka i poczuła rozlewające się w jej cipce ciepło pochodzące ze spermy, którą zostawił w niej Tomek. Wiedziała, że już więcej z chłopaka nie wyciśnie. Powoli wstała i zobaczyła jeszcze śmiesznie podrygującego fiutka, który małymi fontannami wypuszczał resztki soków. Jednocześnie zauważyła, że z jej szparki powoli kapie to, co Tomek jej od siebie podarował. Położyła się obok niego i już wiedziała, że na tym urlopie nie będzie się nudziła.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/ciotka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dupa z agencji</title>
		<link>http://blog.boskie.net/dupa-z-agencji/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/dupa-z-agencji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:10:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[Siedziałem w mieszkaniu i czekałem. Dzisiaj były moje 19-te urodziny i postanowiłem sprawić sobie prezent. Tym prezentem miała być dziewczyna. Wstyd przyznać, ale byłem jeszcze prawiczkiem. Dlatego też uznałem, że nadszedł właśnie moment, aby ten stan rzeczy zmienić. Aby ten pierwszy raz był naprawdę szczególny potrzebowałem dziewczyny, która znała się na rzeczy. Postanowiłem skorzystać z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Siedziałem w mieszkaniu i czekałem. Dzisiaj były moje 19-te urodziny i postanowiłem sprawić sobie prezent. Tym prezentem miała być dziewczyna. Wstyd przyznać, ale byłem jeszcze prawiczkiem. Dlatego też uznałem, że nadszedł właśnie moment, aby ten stan rzeczy zmienić. Aby ten pierwszy raz był naprawdę szczególny potrzebowałem dziewczyny, która znała się na rzeczy. Postanowiłem skorzystać z usług panienki do towarzystwa. Zadzwoniłem więc do agencji i zamówiłem wizytę domową. Po około 20 minutach rozległ się dzwonek do drzwi. Poszedłem otworzyć. W drzwiach stała wysoka blondyna z dużym biustem.</p>
<p>- Cześć, jestem Weronika. Mogę wejść?<br />
- Oczywiście, proszę.<br />
Weronika weszła do środka. Zdjęła skórzaną kurteczkę i usiadła na tapczanie. Ubrana była w kusą koszulkę i króciutkie mini. Założyła nogę na nogę i spojrzała na mnie:<br />
- Co chcesz robić? Masz jakieś szczególne upodobania?<br />
- Myślę, że zdam się na Ciebie.<br />
- Dobrze. 200 złotych płatne z góry. Pasuje?<br />
- OK.</p>
<p>Wyciągnąłem pieniądze i zapłaciłem. Schowała do torebki, po czym zapytała:<br />
- Usiądziesz przy mnie?<span id="more-264"></span><br />
Usiadłem przy niej. Weronika nachyliła się nade mną. Przed oczyma miałem jej dekolt, a w nim parę najwspanialszych piersi jakie widziałem w życiu. Patrzyłem jak zahipnotyzowany. Delikatnym ruchem ręki ściągnęła końcówki materiału i zobaczyłem jej delikatne brodawki. Zrobiłem się czerwony jak burak i zawstydzony spuściłem wzrok. Ona jednak uśmiechnęła się i zapytała:<br />
- Podobały ci się?</p>
<p>Odpowiedziałem że tak i zacząłem jąkać coś na temat jej wspaniałego biustu. Rzeczywiście piersi miała wspaniałe. Duże, jędrne, pełne z delikatnie zarysowaną etolą wokół sutków. Nie tylko piersi miała cudowne, reszta ciała prześwitująca przez kusą koszulkę też była niczego sobie. Pięknie zarysowane wcięcie w talii, okrąglutkie biodra, płaski brzuszek i fantastyczne pośladki. W koszulce którą miała na sobie wyglądała jak z bajki. W końcu nie wytrzymałem. Złapałem ją za rękę i położyłem na swoim korzeniu. Jednocześnie drugą ręką przyciągnąłem jej twarz do swojej i mocno pocałowałem. Po pocałunku puściłem ją i czekałem co na to ona powie.</p>
<p>- Czy robiłeś to już kiedyś?<br />
- Nie, to mój pierwszy raz.<br />
- Nic się nie martw, ja się wszystkim zajmę.</p>
<p>Gdy tylko to wypowiedziała pociągnęła mnie na siebie. Ułożyliśmy się i znów zaczęliśmy się całować. Jednocześnie na swoim ciele poczułem jej dłonie, zmysłowo dotykające barki i pośladki. Sprawnym ruchem rąk pozbawiła mnie ubrania.</p>
<p>Przesunąłem się trochę i położyłem obok niej. Moje ręce zaczęły obłędny taniec po jej ciele. Przesunąłem rękę wzdłuż jej szyi, ramiona, i biodra, aż dotarłem do uda. Tą samą drogę pokonały też moje usta. Uniosłem delikatnie rąbek koszulki i wsadziłem pod nią rękę. Zacząłem delikatnie pieścić jej udo od wewnętrznej strony opuszkami palców i lekkimi jak dotyk piórka pocałunkami. Usłyszałem jej przyspieszony oddech, wiec zabrałem się za ściąganie z niej koszulki i spódniczki. Moim oczom ukazało się nagie ciało, obleczone tyko w czarne stringi. Nie mogłem nacieszyć swych oczu, była wspaniała. Jej piersi rozkosznie zakołysały się gdy usiadła obok. Przesunąłem palcem wzdłuż jej kręgosłupa i usłyszałem cichutkie westchnienie. Uniosła się lekko i zdjęła majtki. Położyła się koło mnie i znów nasze ręce zaczęły opętany taniec po naszych ciałach.</p>
<p>- Uwielbiam twe ciało &#8211; zagadnąłem.<br />
- A ja twego koguta &#8211; odpowiedziała i zaczęła drażnić go ręką.</p>
<p>Byłem tak podniecony, że myślałem tylko o tym, aby nie skończyło się to za szybko. Pieściłem jej całe ciało. Moje ręce wyczyniały cuda. Wygrywały co rusz to inną melodię na jej skórze. W końcu dotarłem do tajemniczego trójkącika stworzonego z jej owłosienia. Sięgnąłem głębiej i dotarłem do cudownej szparki, teraz już całkiem wilgotnej. W pewnym momencie złapałem jej rękę i nie pozwoliłem na swawolne zabawy z moim członkiem.</p>
<p>- Słuchaj, jak będziesz tak robić to za szybko wystrzelę.<br />
- W takim razie włóż mi go &#8211; poprosiła.<br />
Ułożyłem się na niej i lekko pchnąłem biodrami do przodu. Mój penis wjechał w nią jak w masło. Poczułem niesamowitą miękkość jej pochwy i rozkosz z tego płynącą.<br />
- O rany jak mi dobrze &#8211; zawyłem z rozkoszy. Zacząłem powoli poruszać się w jej wnętrzu.<br />
Przyspieszając ruch poczułem narastającą rozkosz. W pewnej chwili Weronika przewróciła mnie na bok i usadowiła się na mnie. Zaczęła ujeżdżać mnie jak Amazonka. Nie dziwiło mnie to, wszak niejednego kutasa miała w sobie. Tego co umiała na pewno nie nauczyła się przecież z książek. Powolnymi ruchami nabijała się na moją męskość. Co rusz jej piersi wpadały do moich ust. Starałem się przygryzać sutki i delikatnie pieścić brodawki. Rękoma objąłem ją w pasie i zacząłem coraz mocniej nabijać ją na mego koguta. Słyszałem jej coraz głośniejsze i częstsze westchnięcia. Odchyliła się do tyłu i miałem jej całe piersi w polu widzenia.</p>
<p>- Za chwilę wytrysnę!<br />
- Ja też zaraz dojdę! &#8211; odpowiedziała galopując na moim fiucie. Nabijała się na niego coraz ostrzej, zaś jej pupa wykonywała obłędne harce.<br />
- Taaaaaaakk!!! &#8211; wykrzyknęła i opadła na mnie.<br />
Czułem jej skurcze na ptaku, co i mnie doprowadziło do szczytu. Wytrysnąłem w nią jak wulkan, cały czas trzęsąc się jak osika w ekstazie. Rany, jakie to było wspaniałe uczucie. Całkowicie opadłem z sił. Po paru minutach przyszedłem do siebie. Weronika położyła się obok i tak trwaliśmy ładnych parę chwil.<br />
- Byłaś super &#8211; powiedziałem.<br />
- Ty też byłeś niezły, ale to jeszcze nie koniec &#8211; mówiąc to złapała mojego sflaczałego członka w rękę i zaczęła żywo go tarmosić. Gdy tylko zauważyła, że zaczyna znów powracać do życia, wzięła go całego do ust. Jakież to było uczucie (pierwszy raz kobieta ciągnęła mi druta). Zdawało mi się, że jej usta są nawet przyjemniejsze od groty, którą przed chwilą posiadłem. Jej język kręcił młynka w koło mojej główki, suwał się po trzonie w dół i w górę, Słychać było tylko cudowne mlaskanie. Po chwili mój trzon stał gotów do akcji. Teraz ja zabrałem się za jej muszelkę. Zrazu powoli kolistym ruchem języka objeżdżałem wejście do jej wnętrza, muskałem czubeczkiem języka jej guziczek, a potem wpakowałem się raptem do wnętrza.</p>
<p>- Och, tak &#8211; usłyszałem &#8211; rób tak dalej.<br />
Zachęcony tym co powiedziała jeździłem swoim językiem po jej kobiecości coraz śmielej i szybciej. Mój język zwijał się jak w ukropie, raz w środku kręcił młynka , raz delikatnie okrążał wejście do jaskini rozkoszy. Było cudownie. Oddech Weroniki stawał się coraz szybszy, do mych uszu doszły cichutkie sapania i pojękiwania. Po paru chwilach ścisnęła uda z całych chwil. Byłem w szoku. Nie miałem powietrza, myślałem, że się uduszę. Złapałem za jej nogi i starałem wyswobodzić głowę. Gdy napór ud zelżał w końcu mi się to udało. Odetchnąłem z ulgą.</p>
<p>Po paru minutach doszły do mych uszu słowa, że nie ujdzie mi to na sucho. Szybko od mowy przeszła do czynu. Nawet na filmach <a href="http://pornobaza.pl"><strong>porno</strong></a> nie widziałem kobiety, która z taką zapalczywością obrabia fiuta. Ciągnęła po mistrzowsku. Czułem że za każdym razem kiedy wciągała w siebie mojego koguta, cały unoszę się w powietrze. Długo to nie trwało. W pewnym momencie wyrzuciłem biodra w górę i wystrzeliłem w jej usta. Starała się niczego nie uronić, ale i tak w kącikach ust pokazała się biała sperma. Oblizała się dokładnie po czym wstała. Zaczęła się powoli ubierać.<br />
- I jak? &#8211; zapytała.<br />
- Bomba &#8211; odrzekłem &#8211; było super!<br />
- Gdybyś chciał to kiedyś powtórzyć, zadzwoń.</p>
<p>Poprawiła jeszcze na koniec ubranie i wyszła. A ja zostałem sam &#8211; zaspokojony i zadowolony z prezentu, jaki sam sobie sprawiłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/dupa-z-agencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Impreza u Marka</title>
		<link>http://blog.boskie.net/impreza-u-marka/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/impreza-u-marka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:08:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=262</guid>
		<description><![CDATA[Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jedym celu &#8211; to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jedym celu &#8211; to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje <a href="http://mojecycki.eu">cycki</a> były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.</p>
<p>Słyszałam muzykę już z daleka, w powietrzu było czuć piwo. Weszłam do domu, pokręciłam się po wszystkich pokojach. Zobaczyłam grupkę przystojniaczków rozmawiających głośno. Tańcząc zbliżyłam się do miejsca gdzie stali. Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam tańczyć upewniając się, że uderzę w kilku z nich swoim tyłkiem. Zaczęłam delikatnie masować pośladkami fiuta jednego z nich &#8211; przez materiał czułam, że zaczyna twardnieć. Odwróciłam się do nich twarzą i zaczęłam dla nich tańczyć. Posłałam im moje najlepsze &#8222;przeleć mnie&#8221; spojrzenie w miarę jak zaczęłam przybliżać się do nich ostro pracując biodrami.</p>
<p>- Wcale się z wami nie droczę &#8211; powiedziałam zbliżając się do nich i upewniając, że będą mięli wgląd w mój stanik.<br />
Cała czwórka popatrzyła się po sobie. Jeden z nich podszedł do mnie i zapytał się:<br />
- Którego z nas chcesz?<br />
- A może cała czwórka? &#8211; zapytałam.<span id="more-262"></span><br />
Wszyscy ochoczo podeszli do mnie.<br />
- Chodźmy w lepsze miejsce &#8211; powiedział najwyższy.</p>
<p>Zaprowadzili mnie do pokoju na górę i zamknęli drzwi. Podeszłam do łóżka i położyłam się. Odchyliłam głowę do tyłu eksponując nagie ramiona. Chłopak we flaneli położył mi rękę na ramieniu i zapytał czy jestem tego pewna. Przyciągnęłam go za szyję do siebie i namiętnie pocałowałam w usta. Wtedy poczułam kolejne ręce na swoim pasie, które zaczęły powoli ściągać mi spódniczkę. Były to bardzo duże ręce, ale jednocześnie bardzo delikatne. Potem zobaczyłam jak chłopak w białym podkoszulku podchodzi do mnie i zaczyna masować moją już wilgotną cipkę. Polizał swoje palce i dwa z nich wbił we mnie. Zaczął wsuwać je coraz głębiej, zaczęłam pojękiwać i drżeć pod jego dotykiem. Rozpięłam spodnie chłopaka we flaneli i zobaczyłam ogromnego fiuta pulsującego w moim kierunku. Przyciągnęłam go bliżej i zaczęłam ssać jego czubek. Potem zobaczyłam kolejny penis zbliżający się do mojej twarzy. Należał do najwyższego chłopaka. Jego chuj był bardzo długi i myślałam, że może mieć ochotę by włączyć się do akcji. Zaczęłam masować go nie przerywając obciągania drętwiejącego fiuta. Moja cipka była ciągle palcowana i byłam gotowa by poczuć kutasa we mnie. Czwarty chłopak onanizował się przyglądając się całemu zdarzeniu z daleka. Popatrzyłam na niego i wtedy podszedł bliżej. Odepchnął wszystkich kolegów na bok i wbił swoją pałę we mnie. Pieprzył mnie bardzo głęboko i nie mogłam powstrzymać się od jęczenia z rozkoszy. Puściłam dwa fiuty i facet pieprzący mnie przekręcił mnie. Teraz znajdowałam się w pozycji &#8222;na psa&#8221;. Zaczęłam ssać fiuta kolejnego gościa. Najwyższy wprowadził długiego fiuta w moją cipkę. Złapał mnie za biodra i wcisnął na swoją pałę. Po chwili wyszedł ze mnie i inny chłopak wsadził mi swojego chuja. Posuwał mnie szybko i głęboko. Klepnął mnie w dupę i ścisnął moje pośladki. Przyciągnął mnie do siebie, a inny facet wszedł pode mnie. Potem obniżył mnie i posadził na jego fiucie. Wszedł we mnie gładko i delikatnie. Ujeżdżałam jego długi, twardy kij. Poczułam jak palec wchodzi w moją dupę. Szybko złapałam chuja i zaczęłam go ssać.</p>
<p>Później poczułam dwa palce w mojej dupie &#8211; czułam, że robię się jeszcze bardziej mokra. Teraz szybciej poruszałam swoją cipką w górę i w dół na fiucie, a inni faceci palcowali moja zwartą dziurę. Uniosłam się w górę, a jego palce wysunęły się ze mnie. Nie przestawałam pieprzyć gościa leżącego pode mną i ssać kutasa innego. Wtedy poczułam jak czubek jego fiuta wdziera się w mój malutki otworek, po czym jego całe mięso wchodzi we mnie. Czułam się wypełniona z fiutem w mojej dupie. Nie przestawałam. Przyciągnęłam do siebie gościa, który tylko stał i się przyglądał i zaczęłam ssać jego fiuta. Wystrzelił we mnie spermą głęboko w mój przełyk i jak wyuzdana dziwka połknęłam wszystko. Ostatni chłopak zajął jego miejsce i wepchnął mi swoją laskę w moje usta. Lizałam cała jego długość i łaskotałam czubkiem języka jego jaja.</p>
<p>Nie przestawałam pracować biodrami na fiucie w mojej cipce. Doszłam do orgazmu i musiałam to wykrzyczeć: &#8211; Nie przerywajcie pieprzyć mojej <a href="http://sexiamatorki.pl">dupy</a>! Jest mi tak dobrze! Czułam jego pałę wchodzącą jeszcze głębiej. Pieprzyli moją cipkę i dupę. Znowu miałam orgazm. Czułam jak główka fiuta wchodzi z mojej dupy. Zdjęli mnie z fiuta, którego miałam w swojej cipce. Położyli mnie na plecach. Wszyscy zaczęli pocierać swoje fiuty o moją twarz. Szeroko otworzyłam usta i każdy po kolei zaczął spuszczać się w usta. Wylizywałam każdy fiut kolejno do czystości. Moja dupa i cipka wibrowały od przyjemności. Ubrali się. Zrobiłam to samo. Zeszliśmy na dół I dołączyliśmy do imprezy. Wypiliśmy po piwku by uczcić nasze spotkanie. Nigdy nie słyszałam od żadnej mojej koleżanki podobnej historii &#8211; miałam satysfakcję&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/impreza-u-marka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój szef</title>
		<link>http://blog.boskie.net/moj-szef/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/moj-szef/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 12:06:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=260</guid>
		<description><![CDATA[Mój szef jest facetem bardzo przystojnym. Już na pierwszym spotkaniu zrobił na mnie dobre wrażenie. Obserwując go zauważyłam, jak wodzą za nim wzrokiem inne pracownice mojej firmy. Po jakim czasie przestał mnie dziwić widok wypieków i niezgrabnego poprawiania odzieży, kiedy wychodziły po dłuższym pobycie z jego gabinetu. Czułam, że prędzej czy później do mnie też [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mój szef jest facetem bardzo przystojnym. Już na pierwszym spotkaniu zrobił na mnie dobre wrażenie. Obserwując go zauważyłam, jak wodzą za nim wzrokiem inne pracownice mojej firmy. Po jakim czasie przestał mnie dziwić widok wypieków i niezgrabnego poprawiania odzieży, kiedy wychodziły po dłuższym pobycie z jego gabinetu. Czułam, że prędzej czy później do mnie też będzie się dobierał i specjalnie nie miałam nic przeciwko temu. Flirtowalimy całkiem miało przy różnych okazjach. Wreszcie przydybał mnie kiedy w porze lunchu w moim pokoju i zerżnął na biurku. Był niezły. Później pieprzylimy się jeszcze kilka razy.</p>
<p>Na początku tygodnia wybralimy się obydwoje do Poznania na rozmowy w spawie nowego kontraktu u dużego dystrybutora zabawek. Negocjacje rozpoczęły się około dziesiątej. Naszymi partnerami ze strony potencjalnych dostawców były cztery osoby: ich dyrektorzy finansowy i techniczny, główna księgowa i sekretarka.<br />
Już podczas powitania zauważyłam jak mój szef, przy okazji ma na imię Krzysztof, patrzył na główną księgową. Rozbierał ją niemal wzrokiem. Specjalnie mu się nie dziwiłam. Kobieta ta, na oko koło czterdziestki, była bardzo <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>owna. Jakie metr szećdziesiąt pięć centymetrów wzrostu skutecznie podbijały wysokie obcasy jej czarnych pantofli. Czarne pończochy znikały mniej więcej w połowie łydek pod również czarną spódnicą z długim do połowy ud rozcięciem z tyłu. Jej tułów okrywała nieżnobiała, prosta koszula z rozpiętymi dwoma górnymi guzikami. Przez koszulę przewitywał lekko biustonosz obejmujący pokaźnych rozmiarów biust. Starannie pomalowane paznokcie u dłoni oraz kilka piercionków sprawiało dobre wrażenie. Również makijaż twarzy miały, któremu nie można było nic zarzucić dodawał uroku pani księgowej. Zwłaszcza pełne wargi pomalowane na ciemnoczerwony kolor od czasu do czasu zwilżane pojawiającym się na moment językiem były niezwykle kuszące. Ciemnorude puszyste włosy do ramion doskonale uzupełniały tą atrakcyjną kobietę.<span id="more-260"></span><br />
Rozmowy nie były zbyt ciekawe. Ustalalimy masę mniej lub bardziej istotnych szczegółów. Około pierwszej trzydzieci chyba wszyscy byli już na tyle znużeni, że postanowilimy zakończyć negocjacje na ten dzień. Pobyt już na początku planowalimy na dwa dni i nic nie wskazywało na to, żebymy jutro nie zdołali dojć do porozumienia. Niemal natychmiast po zakończeniu rozmów obaj dyrektorzy i sekretarka ulotnili się z pokoju konferencyjnego, zostalimy więc sami z niewątpliwie najciekawszym z naszych rozmówców.</p>
<p>- Jaką restaurację zaproponuje nam pani w Poznaniu &#8211; zapytał szef zwracając się do księgowej.<br />
- To zależy, jaką kuchnię pan preferuje &#8211; z umiechem odpowiedziała pani Elżbieta.<br />
- Obfitą &#8211; włączyłam się do rozmowy, najwyraźniej udanie, bo wszyscy wybuchnelimy miechem.<br />
- No cóż, mamy wiele smacznych z miłą atmosferą knajpek &#8211; kontynuowała dialog nasza rozmówczyni.<br />
- Może zamiast ciągle debatować wybierzemy się do jakiej razem, zapraszamy panią &#8211; zaproponował Krzysztof.<br />
- No nie wiem, jeszcze moi szefowie pomylą, że próbują mnie państwo skorumpować.<br />
- Nie przesadzajmy, nasze negocjacje nie stoją na ostrzu noża &#8211; odpowiedziałam, było dla mnie niemal pewne, że mój kierownik próbuje uwodzić panią księgową i nawet mi się to podobało.</p>
<p>- Może to rzeczywicie dobry pomysły, proponuję całkiem sympatyczny lokal dwie ulice stąd, możemy nawet pójć tam pieszo &#8211; odpowiedziała z aprobatą nasza nowa towarzyszka.<br />
Zebralimy się i już po paru minutach dreptalimy w kierunku jadłodajni. Obiad był rzeczywicie bardzo smaczny. Jedlimy, popijalimy czerwone wino i rozmawialimy o wszystkim i niczym. Nie wiem do końca dlaczego, ale czułam, że atmosfera naszego spotkania jest przesiąknięta erotyzmem. Szef zabawiał obie swoje towarzyszki dowcipami przechodząc z czasem do coraz bardziej frywolnych. Zarówno ja jak i pani Elżbieta bawiłymy się wietnie. Teraz byłam już pewna, że szef flirtuje z naszą kontrahentką jednak nie bardzo wiedziałam, co zamierza zrobić z moją obecnocią. Nie odele mnie przecież do hotelu mówiąc</p>
<p>- Słuchaj, wrócę za parę godzin jak tylko wydymam tę lalę. Wtedy owieciła mnie myl &#8211; a może on nie ma nic przeciwko triu. Taki ogier jak on czuje się pewnie równie dobrze w towarzystwie jednej jak i dwóch samic. Taka perspektywa wydała mi się całkiem frapująca. Nie jestem w zasadzie bi<a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>ualna jednak zdarzało mi się sypiać z kobietami i były to raczej przyjemne dowiadczenia. No, a pani Elżbieta była na tyle ekscytującą osobą, że chętnie poznałabym ją bliżej. Nie wiedziałam, czy ona chce się dzielić Krzysztofem, bo tego, że ma na niego ochotę, byłam pewna. Wkrótce moje wątpliwoci się rozwiały. Szef wyszedł do toalety wiec mogłymy chwilę porozmawiać same.</p>
<p>- Niezwykle atrakcyjny, musi być boski w łóżku &#8211; zaczęła bez ogródek księgowa odprowadzając go wzrokiem.<br />
- Być może, w każdym razie na biurku posuwa całkiem nieźle &#8211; uznałam taką odpowiedź za dowcipną. &#8211; Czyżby miała ochotę go zaliczyć?<br />
- Cóż, w zasadzie to dlaczego nie mielibymy zabawić się we trójkę &#8211; odpowiedziała i w tej samej chwili poczułam jej dłoń na moim udzie.<br />
- Interesująca propozycja &#8211; spojrzałam na nią rozstawiając lekko nogi. Jej dłoń powędrowała w górę moich ud &#8211; jedziemy do hotelu, czy masz jaką inną propozycję?<br />
- Dlaczego nie mielibymy wrócić do mojego biura, mam tam całkiem wygodną skórzaną kanapę i duże biurko &#8211; zaproponowała. Jej palce po przekroczeniu bariery końca pończoch gładziły delikatną skórę moich nóg.<br />
Kiedy wrócił nasz samiec, przeszłymy obie do rzeczy.<br />
- Doszłymy do wniosku z panią Iwoną, że moglibymy kontynuować naszą miłą pogawędkę. Mam u siebie w biurku doskonałą nalewkę, może więc wrócimy do firmy &#8211; zaczęła kokieteryjnie.<br />
- Nie sądzisz, że to doskonały pomysł &#8211; zawtórowałam.<br />
- Nie miałbym nawet sprzeciwiać się dwóm tak urodziwym damom &#8211; odpowiedział nie kryjąc zadowolenia.</p>
<p>Uregulowalimy rachunek w restauracji i po kwadransie bylimy ponownie w firmie naszej gospodyni. Pani Elżbieta powiedziała stróżowi, że mamy jeszcze do ustalenia szczegóły przygotowywanego kontraktu, po czym udalimy się do jej gabinetu.<br />
Było to doć obszerne pomieszczenie, gustownie wykończone i umeblowane. W pewnym oddaleniu od okna stało pokaźnych rozmiarów biurko pokryte brązową okleiną, za nim typowy dyrektorski fotel. Po lewej stronie patrząc od strony drzwi znajdowała się obita również ciemnobrązową skórą kanapa. Cała podłoga pokryta była jasnoszarą wykładziną. Dzięki przyciemnionemu owietleniu panował przyjemny, można nawet powiedzieć, romantyczny nastrój. Księgowa zasłoniła żaluzje i wyjęła z biurka karafkę z obiecanym napojem. Napełniła trzy kieliszki podając nam po jednym. Usadowilimy się z Krzysztofem po obu stronach kanapy.</p>
<p>- Przepraszam was na moment &#8211; powiedziała unosząc słuchawkę telefonu.<br />
Wybrała numer i po chwili rozpoczęła rozmowę.<br />
- Czeć kochanie to ja. Wiesz, rozmowy z nowymi klientami przeciągnęły się nam trochę. W każdym razie zejdzie mi tu jeszcze trochę &#8211; słuchała przez chwilę głosu w słuchawce &#8211; &#8230;postaram się być jak najszybciej, ja też cię całuję, pa.<br />
Odłożyła słuchawkę, przeszła na naszą stronę biurka i usiadła na jego skraju jednym poladkiem.<br />
- Za nasze spotkanie &#8211; uniosła kieliszek w gecie zaproszenia do skosztowania.<br />
Wstałam i podeszłam do niej. Oparłam dłoń na jej ramieniu i zwróciłam się do szefa<br />
- Nie sądzisz, że nasza gospodyni jest wyjątkowo <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>owną dupcią &#8211; postanowiłam zainicjować nasze bliższe kontakty.<br />
- Masz absolutną rację &#8211; odpowiedział szef i jednoczenie nachylając się poklepał mnie po poladkach.<br />
- Nie wiem jak wy, ale ja mam ochotę na ostre jebanko &#8211; zwróciłam się w stronę księgowej.<br />
- Masz rewelacyjną asystentkę &#8211; zaczęła obejmując mnie w pasie &#8211; odwala za ciebie całą czarną robotę.<br />
- Wie, że będzie miała udział w spijaniu mietanki &#8211; odpowiedział Krzysztof podchodząc do nas.</p>
<p>Nachyliłam się i odgarniając włosy z szyi pani Elżbiet złożyłam w okolicy jej ucha wilgotny pocałunek. Potem powoli całując kolejne obszary jej delikatnego cudownie pachnącego ciał przeszłam przez podbródek docierając w pobliże ust. Tam już czekały na mnie gorące lekko rozchylone wargi spomiędzy których wystawał nieznacznie frywolny języczek. Nie musiała mnie zapraszać. Nasz pocałunek był tak naturalny i namiętny, że poczułam zawstydzenie. Pomiędzy stykającymi się mokrymi wargami plątały się jak pijane języki spragnione towarzystwa. Obie mruczałymy cicho. Poczułam silną męską dłoń przesuwającą się po moich plecach w kierunku poladków, kątem oka zauważyła jak drugą ręką szef obejmuje moją nową kochankę.</p>
<p>- Ona jest niezwykła &#8211; zwróciłam się do faceta stojącego obok przerywając na chwilę pocałunki.</p>
<p>W odpowiedzi jego męskie wargi wpiły się w moje, a język bezczelnie wdarł się do ust. Nasz pocałunek nie trwał specjalnie długo gdyż samiec najwyraźniej chciał również spróbować naszej nowej znajomej. Po chwili mogłam zobaczyć, jak liże jej szyję. Jan natomiast dobrałam się do jej koszulki. Rozpiąwszy guziku dostałam się do doć skromnego jak na balony które próbował obejmować biustonosza. Koronkowy materiał kończył się gdzie w połowie nie zakrywając nawet całkowicie sutków. Rozpięłam go zniecierpliwiona i wtedy jej dwa wzgórza ukazał mi się w pełnej krasie. Muszę przyznać, że poczułam się lekko zakompleksiona. Dwie duże jędrne półkule pokryte gładziutką lekko opaloną skórą były zakończone olbrzymimi bordowymi sutkami. Nie czekałam ani sekundy dłużej. Rzuciłam się na nie i zaczęłam łapczywie ssać i masować to jedną to drugą. Ona prężyła się i wiła pod naszymi pieszczotami jęcząc coraz głoniej. Tymczasem nasz mężczyzna poczuł się najwyraźniej ignorowany. Przerwał nam brutalnie pieszczoty odpychając jedną od drugiej tak, że obie oparłymy się o biurko. Wtedy przykucnął i sprawnie zanurzył dłonie pod naszymi spódnicami. Jego lewa ręka szybko przesunęła się po moim udzie i rozpoczęła intensywny masaż mojego krocza. Spojrzałam na partnerkę. Ona również doznawała podobnych rozkoszy. Rozstawiła lekko nogi i przysiadała co chwila zwiększając jeszcze w ten sposób nacisk dłoni kochanka na swoją rozognioną cipkę. Obie wyginałymy się delektując doznaniami. Nie tracąc czasu zaczęłam rozbierać Krzysztofa. Wkrótce pani księgowa dołączyła do mnie. Pozbawiłymy go marynarki i koszuli po czym dobrałymy się do rozporka. Kiedy spodnie i slipy opadły Elżbieta z uznaniem obwiodła najpierw wzrokiem, a potem dłonią dumnie sterczący narząd naszego ogiera. Po dłuższej chwili oswobodziła się z objęć moich i masażysty i klęknęła przy nim. Spojrzała ponownie na mnie. W jej wzroku łatwo było dostrzec szaleńcze podniecenie. Zbliżyła usta do końcówki członka. Obwiodła kilkakrotnie samą główkę językiem spijając starannie błyszczący luz który go pokrywał. Wreszcie zginął w jej wargach najpierw żołądź potem niemal cały chuj szefa. Rozpoczęło się obciąganie. Wykorzystując fakt, że zostałam chwilowo bez zajęcia pozbyłam się zbędnego ubrania zostając jedynie w pończochach i pantoflach.</p>
<p>Klęknęłam za nową przyjaciółką i chwytając ją za biodra doprowadziłam ją do pozycji, w której miałam wygodny dostęp do jej zadka. Podciągnęłam jej spódnicę i obserwowałam jej wiercącą się dupę w zawilgoconych majtkach. Z trudem zmusiłam ją do uniesienia najpierw jednego, potem drugiego kolana i pozbawiłam ją tego zupełnie zbędnego atrybutu. Rozchylone poladki ukazywały wejcie jej odbytu, jadąc w dół wzrokiem obejrzałam sobie dokładnie jej szparkę. Sporód gęstych włosów łonowych wynurzała się rozpadlina. Rozchylone płatki ukazywały jej delikatne różowo-czerwone wnętrze. Była tak nasączona, że w paru miejscach można było dostrzec krople błyszczącej cieczy.</p>
<p>- Na co czekasz, zacznij lizać, suczko &#8211; głosem przerywając na chwilę obciąganie fiuta Krzysztofa zwróciła się rozkazującym.<br />
- Jak sobie życzysz, kotku &#8211; odpowiedziałam nachylając się.</p>
<p>Wymierzyłam jej kilka solidnych klapsów. Dopiero kiedy oba poladki pokryły się czerwonymi ladami moich dłoni zajęłam się lizaniem. Długimi pociągnięciami języka od łechtaczki do odbytu sprawiłam, że całe jej krocze oraz znaczna częć tyłka pokryła się mieszaniną jej wydzielin, potu i mojej liny. Mój język łapczywie obwodził nabrzmiałą łechtaczkę, a po chwili ssałam już fałdki u wejcia do pachnącego otworu. Przemierzając kolejne fragmenty jej podbrzusza docierałam do rozpadliny między poladkami. Jej zwieracz nie był w stanie długo opierać się mojemu odważnemu językowi, wystarczyło kilka minut zwilżania, żeby wejcie do <a href="http://sexiamatorki.pl">dupy</a> księgowej stało otworem.<br />
Tymczasem kutas szefa dzięki stymulacji gorących ust Elżbiety był gotowy do solidnego rżnięcia. Pozwolilimy usiąć naszemu samcowi na kanapie. Ona usiadła mu na kolanach i zaczęła go ujeżdżać. Ja stanęłam tak, że moja cipka znalazła się tuż przed ustami mojego szefa. Licząc jednoczenie, że moja <a href="http://mojapupa.eu">dupa</a> spotka się z zainteresowaniem kobiety bawiącej się w jeźdźca zaraz za mną.</p>
<p>Tak też się stało. Słysząc pojękiwania parki znajdującej się pode mną poczułam dwa figlarne języki zajmujące się moimi oboma otworami. Szef lizał starannie moje krocze ssąc chwilami nabrzmiałą łechtaczkę, kobieta za mną zajęła się ze znawstwem moją pupą. Czułam, że zbliżam się do pierwszego szczytu. Po chwili kolana ugięły się pode mną, a ciało przebiegły fale orgazmu. Wszystko we mnie pulsowało, kolejne dreszcze rozprzestrzeniały się po wszystkich moich kończynach. Musiałam przytrzymać się ramion szefa, żeby nie upać. Nie mam pojęcia, na jak długo odleciałam, otrzeźwiło mnie wyjątkowo głone sapanie księgowej i dobrze słyszalne mlanięcia przy każdym jej przysiadzie. Oswobodziłam się od ich pieszczot i stojąc z boku przyglądałam się jak kopulują. Krzysztof nie dał mi długo się nudzić.</p>
<p>- Masz ochotę na mojego fiuta &#8211; zapytał nie przerywając Elżbiecie.<br />
- Jasne &#8211; odpowiedziałam bez wahania.</p>
<p>Zepchnął doć brutalnie kobietę ze swoich kolan i polecił nam obu klęknąć na kanapie. Rozpoczął ode mnie. Wreszcie poczułam jego potężny drzewiec w mojej rozochoconej cipce. Jednak kiedy byłam już naprawdę blisko kolejnego orgazmu wycofał się, żeby zaspokoić drugą kobietę. Lekki dyskomfort minął, kiedy Elżbieta w spazmie rozkoszy zaczęła mnie namiętnie całować. Nasze języki znowu wiły się figlarnie. Nasz samiec starał się jak mógł obdzielając nas sprawiedliwie swoją uwagą. Jednak ten układ na dłuższą metę był nie do przyjęcia. Jedna z nas zawsze zbyt się nudziła. Zgoniłymy więc go na podłogę i kiedy ułożył się wygodnie na plecach z dumnie sterczącą okazałą pałą kontynuowałymy zabawę. Ja nadziałam się na pal, nasza gospodyni kucnęła na wysokoci twarzy Krzysztofa, dzięki czemu jego język i usta mogły zająć się jej ociekającą sokami szparką. Ta pozycja pasowała nam wszystkim. Już po kilku minutach sięgnęłam po swój kolejny orgazm i byłam pewna, że ona również doszła. Nasz ogier nie zamierzał najwyraźniej kończyć.</p>
<p>- Podobno nieźle rżniesz na biurku &#8211; powiedziała zasapana księgowa unosząc się z męczącego przysiadu.<br />
- Zaraz ci zademonstruję &#8211; odpowiedział Krzysztof spychając mnie delikatnie.</p>
<p>Kobieta zrzuciła jednym ruchem ręki jakie papiery i gadżety które spoczywały na blacie i ułożyła się wygodnie na nim wzdłuż dłuższego boku, unosząc i rozkraczając nogi. Krzysztof stanął przed nią i z impetem wprowadził penisa w chętną cipkę. Elżbieta jęknęła opierając nogi o ramiona posuwającego ją samca. Nie czekając dłużej weszłam na biurko i przykucnęłam nad jej twarzą. Jej język bezbłędnie znalazł wejcie mojego gorącego otworu. Starannie ssała łechtaczkę liżąc jednoczenie cianki mojej pizdy najgłębiej jak była w stanie. Kiedy szczytowałam kolejny raz zauważyłam, że szef również zbliża się do końca. Przyspieszył pchnięcia i bez ceregieli rżnął księgową. Wstałam i znalazłszy się za nim ręką masowałam mu jądra. Wreszcie eksplodował. Po dłuższej chwili powolnych ruchów wyciągnął wiotczejącego fiuta z wypełnioną spermą gumką z otworu kobiety powoli dochodzącej do siebie .</p>
<p>Rozłożylimy się na kanapie kończąc wymienicie teraz smakującą nalewkę.<br />
- Chyba jeszcze nigdy nie miałam pary takich kontrahentów &#8211; pani Elżbieta zakończyła dla nas wszystkich interesujące spotkanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/moj-szef/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z życia wzięte</title>
		<link>http://blog.boskie.net/z-zycia-wziete/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/z-zycia-wziete/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 14:44:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=178</guid>
		<description><![CDATA[To zdarzyło się pewnego słonecznego dnia. Wstałem rano i zamiast iść się umyć włączyłem komputer, takie uzależnienie. Włączyłem gadu-gadu, ale tylko po to by zobaczyć kto w ogóle jest dostępny. Kilkanaście osób nikt z kim miał bym ochotę rozmawiać. Nagle usłyszałem telefon, odbieram a tu znajomy pyta: - R. co u ciebie ? Co robisz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To zdarzyło się pewnego słonecznego dnia. Wstałem rano i zamiast iść się umyć włączyłem komputer, takie uzależnienie. Włączyłem gadu-gadu, ale tylko po to by zobaczyć kto w ogóle  jest dostępny. Kilkanaście osób nikt z kim miał bym ochotę rozmawiać. Nagle usłyszałem telefon, odbieram a tu znajomy pyta:<br />
- R. co u ciebie ? Co robisz ?<br />
- Jak zwykle wstałem późno i nic, a o co chodzi ? – spytałem z zainteresowaniem.<br />
 -Wiesz poznałem taka jedną dziewczynę i ma przyjechać za jakieś trzy godziny z koleżanką. – czułem w jego głosie jak jest ucieszony.<br />
- No to gratuluje, może to właśnie ta ? ..W czym Ci pomóc? &#8211; spytałem z lekkim uśmiechem.<br />
- Jak to w czym ? Nie pójdę sam pójdziemy razem będzie dobrze.<br />
- Dobra to za dwie godziny pod budkami, a teraz lecę zrobi coś z sobą bo dopiero wstałem.<br />
- Liczę na ciebie , to do zobaczenia .<br />
- No pa.- odłożyłem telefon.<br />
Myśli nachodziły mnie kogo to on poznał, miałem lekką nadzieję, iż ta koleżanka która niby ma być dla mnie, będzie ładną brunetką. Wykąpałem się, ubrałem zrobiłem fryza i jakiś perfum. Byłem gotowy do spotkania. Muszę przyznać, że lekko byłem podenerwowany tym wszystkim. Minęły dwie godziny. Spotkałem się ze znajomym i zacząłem wypytywać go co to za białogłowy. Wyjaśnił mi, że to bardzo sympatyczna kobieta, dobrze się czuje jak z nią rozmawia. <span id="more-178"></span>Czułem się niepewnie ale jak już się zdecydowałem trudno, może jednak będzie tak jak mówił. Mieliśmy jeszcze  godzinę do ich przyjazdu, i dla zamaskowania zdenerwowania wypiliśmy piwko. Czas zleciał szybko. Zadzwonił do nich i … są.<br />
Przyjechały, pamiętam jak dziś, byłem bardziej zdenerwowany niż on. Samochodzik mały czerwony, pomyślałem jak my się tam zmieścimy, jejku otworzyły się drzwi i wsiedliśmy. Obie były brunetkami „tak ,tak to jest to” – powiedziałem sobie w myślach. Katarzyna i Małgorzata. Mi przypadła Katarzyna, średniego wzrostu z tego co widziałem jak siedziała, kruczo czarne włosy, które mnie pociągały, oraz nienagannie milutka buzia. Jedno mi tylko nie pasowało w niej, jak wielu mężczyzn patrzy na piersi tak ja nie lubię dużych. Miała prze ogromne piersi, miseczka D ale nie wiem czy nie rozm.80-90. Pojechaliśmy na miasto. Wpadłem na pomysł, skoro już tutaj jesteśmy ja skoczę sobie do sekretariatu i wezmę papiery. Tak też się stało. Później pojechaliśmy gdzieś  na miasto. Wszystko by było spoko gdyby nie to, że szybko się skończyło spotkanie. Katarzynę odwieźliśmy do pracy wypiliśmy jeszcze Gosia sok a my piwka, i pojechaliśmy do domku. Na wieczór dzwonił kumpel znowu i spytał się czy jadę z nimi się spotkać, ale odmówiłem. Nie lubię by piątym kołem. Po Tygodniu gdzieś Gosia, to ta która  znała się z moim kumplem, jakoś zadzwoniła do mnie.<br />
Byłem w szoku, przecież tak im się dobrze dogadywało a tu jednak do mnie dzwoni. Pewnie się zastanawiacie co chciała ? ha tez byłem w szoku ze chciała się zemną spotkać na osobności. I tak jakoś się spotykaliśmy u mnie…  Aż w końcu zostaliśmy przyjaciółmi.<br />
Przyjeżdżała do mnie jak tylko mogła i pewnego razu wypiliśmy o jedno piwo za dużo.<br />
Ja byłem zmęczony, a ona lekko wstawiona. Przyznam, że nie lubię kobiet, które piją więcej niż powinny. Położyliśmy się na łóżku przy rytmach „Gripsy Kinga”.  Jednego się nie spodziewałem, podłapała rytm i zaczęła tańczyć, uuu nawet nie wiedziałem ze ta niska Kobietka ma tyle wdzięku. Ruszała się jak kotka, kręciła pupcią  a ja na łóżku powstrzymywałem sprośne myśli. To była dziewczyna, która nie czekała na inicjatywę ze strony mężczyzny lecz brała sama co chciała. Tak tutaj też było. Przyszła do mnie tanecznymi ruchami, a ja się już uśmiechałem bo wiedziałem co będzie. Położyła się na mnie i zaczęła całować po szyi, no cóż byłem wyposzczony więc mały bryknął mi od razu. Wyczuła to i zaczęła ruszać biodrami i ocierać się o „niego”, całując mnie namiętnie w usta.<br />
Nie byłem dłużny, zacząłem ja masować po tyłeczku. Tyłeczek miała spory, do tego czasu spotykałem się ze szczupłymi kobietami, ona należała do tych niskich pulchniejszych. Nie wiem jak do tego doszło ale byliśmy szybko bez ubrania, tym razem leżałem na niej, Mój  chciał już  wejść w Nią ale ja lubię pieszczotki. Zszedłem z niej , podniosłem jej nogi do góry i zacząłem całować paluszki. Raz jedna nóżka raz druga. Ona w tym czasie masowała piersi swoje i ruszała biodrami w takt muzyki. Całowałem coraz niżej, aż wewnętrzną stronę ud. Okolice bikini są dość  erogenne, podobało się jej to. Ja muszę przyznać, że uwielbiam zadowalać kobietę moim językiem. Zdecydowałem się na ten ruch, założyłem nogi na ramiona a moje usta dotknęły warg sromowych Gosi, zadrżała. Musze przyznać, że z miesiąc nie miałem kobiecego łona na ustach. Wysunąłem język i włożyłem w jej dziurkę, co się okazało była bardzo mokra , lizałem i drażniłem jej łechtaczkę która z sekundy na sekundę robiła się coraz  większa. Nie mogłem dłużej, mimo ze lubię długie gry wstępne. Przestałem usiadłem okrakiem na jej brzuszku i włożyłem mojego już mokrego a miedzy jej piersi. Miała w sam raz, nie takie jak Kasia. Gosia miała  miseczkę B- rozmiar 60 jeżeli dobrze pamiętam. Zacisnęła dłońmi piersi i zacząłem ja rytmicznie pieścić moim „twardzielem” w piersi, które mi się tak bardzo podobały. Byłem lekko wstawiony tez, i może dlatego nie byłem taki jak zwykle , namiętny. Coraz mocniej i głębiej posuwał się mój ogier w jej piersiątkach , Aż wystawiła swój język i otworzyła buzie.  Podnieciło mnie to i włożyłem jej całego fiuta w jej buzie, nie protestowała , rączkami masowała moje jajeczka a ja rytmicznie ślizgałem się w jej buzi. To był moment … spuściłem się jej w dzióbek. Wypiła wszystko jak by była spragniona, jak by tydzień nie piła nic , jak by była na pustyni kilka dni i nie miała kropli wody. Padłem. Po wszystkim poszła się umyć i ubrać. Rozmawialiśmy potem o tym co zrobiliśmy. Ja może powiem wam więcej o Niej. Miała chłopaka od dwóch lat , który ja bił , sprawdzał i nie szanował. Jestem człowiekiem, który nikomu nie odmówi pomocy a ona widocznie chciała się z kimś spotkać, którym mógłby jej pomóc z tym wszystkim co przeżyła z tym „damskim bokserem”. Nie wiem czemu to zrobiłem  z nią mimo, że miała kogoś , ale widocznie alkohol przesłonił mi rozum.  To tak po krotce wprowadzenie do tego co miało się później wydarzyć.<br />
Nasza znajomość, przyjaźń  trwała jakiś czas, Aż do momentu  kiedy przyjechała ze swoja przyjaciółką. Co się okazało  to była jej ex kobieta. Gosia była Bi-<a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>ualna. Pojechaliśmy ja Sylwia i Gosia  na stacje zatankować i odwieść Sylwie  do pracy. Sylwia miała idealna figurę , nóżki miała pierwsza klasa  tyłeczek zgrabny piersi podobne do Gosi tez idealne. Po tym wszystkim dowiedziałem się ze się spodobałem Sylwii bardzo, tak mi mówiła Gosia. Ucieszyłem się bo chyba każdy facet lubi jak kobiety o nim dobrze mówią. Nie minęło kilka dni i Sylwia do mnie zadzwoniła i pytała czy się z nią nie umowie, odmówiłem  powiedziałem ze nie bo Gosia może być zazdrosna a nie chce tracić przyjaźni miedzy nami.<br />
Miałem spokój przez kilka dni , Az tu raptownie Gosia zaprosiła mnie do siebie do domu bo miała  przygotować się na pokaz i Dziewczyna która miała  upiększyć była Sylwia. Gosia była fryzjerka i miała pokaz  na którym miała przygotować kobietę, która była przebrana  za wiatr i do tego makijaż i fryzurka odpowiednia. Pojechałem do nich do domku rodziców jej nie było. Gosia zrobiła nam wszystkim drinki i wypiliśmy  sobie i zaczęliśmy kombinować jak tu ona ma być ubrana. Dałem propozycje żeby rozebrała się do naga i ja przysłonimy gazami które będą pocięte  w paseczki i pofarbowane na niebiesko tak żeby był prześwit. Gosia zajęła się makijażem i fryzura ja ubiorem. Wziąłem gazę i namoczyłem w niebieskiej wodzie z atramentu potargałem w takie paski i dałem na taras żeby wyschły na słońcu.<br />
Kiedy wyschły wziąłem i zacząłem rozbierać Sylwie, z początku się wstydziła lekko ale później już ja widziałem cala naga. Zrobiłem to ubranko z gazy  ale zauważyłem za każdy mój dotyk powodował ze jej sutki twardniały i piersi przybierały kształt twardy okrąglejszy i twardsze były. Podnieciło mnie to ze mój dotyk to powoduje. Usiadłem na krześle tak jak Zjeżdżalnia wygląda w takiej pozycji  i oglądałem jak to wygląda. Gosia akurat skończyła i poszła umyć się bo pełno było na niej farby . zostałem sam z Sylwia. Tu się zaczęło, Sylwia podeszła do mnie siedzącego na krześle i stała rozkrokiem miedzy moim filutkiem już stojącym, a jej <a href="http://mojacipka.pl">cipka</a> pod gaza.<br />
Strój wyglądał jak „ Ewy z Raju”. Niby była odziana ale wszystko było widać . Widziałem jak patrzy na mnie zacząłem dotykać jej piersi i szczypać sutki twardziutkie były mniam. Odsłoniłem gazę i zacząłem ją ssać. Pojękiwała prężyła się i głaskała mnie po głowie. Nagle weszła Gosia i przestaliśmy chyba zauważyła, speszyła się lekko ale posprzątaliśmy i znowu poszła zrobić nam drinki. Tym razem Sylwia znowu stała tak jak przedtem nie wytrzymałem włożyłem jej z impetem palce w cipkę , zaczęła skuczeć  jak suczka , robiłem jej palcówkę była taka mokra a to wszystko spowodowało. że urosłem w oczach. Sylwia zobaczyła jak rośne i zaczęła mi masować przez spodnie mojego ogiera. Wiedziałem co będzie  jak tak zostawi nas Gosia na dłużej ledwo to pomyślałem a Gosia weszła, wyciągnąłem paluszki w jej mokrej cipci a ona zeszła zemnie. Wypiliśmy drinki i Sylwia mówi ze ona chce się wykąpać  i zmyć to wszystko z siebie. Pomyślałem<br />
- „ Kurde ale bym ja umył w tej łazience” ledwo to pomyślałem i  zaproponowała mi to , Gosia nie wyraziła sprzeciwu, bo wiedziała ze Sylwia na mnie leci. Poszliśmy do łazienki, gdzie Sylwia ściągnęła wszystko z siebie i stanęła w wannie. Puściła wodę. Spłukałem z niej cala farbę , wszystkie konturówki którymi były narysowane na niej różnego rodzaju kreski paski.  Umyłem ja całą, stanęła  i zacząłem ja spłukiwać wodą.  Czyściutka była  cala , ale tak mi się tylko wydawało. Poprosiła mnie żebym jej umył cipkę , już troszkę wypiliśmy wiec wziąłem gąbeczkę  i delikatnie ja tam umyłem. Tyłeczek cipkę pachwiny, spłukałem. Po wszystkim ona wyłączyła wodę  i stanęła w wannie i powiedziała :<br />
- Nie jest ci gorąco ?<br />
Byłem zszokowany bo wiedziałem ze to się skończy jednym, odpowiedziałem<br />
- Bardzo jest mi gorąco przy tobie Sylwia.<br />
- To na co czekasz kochanie rozbierz się .<br />
Długo nie czekałem , zdjąłem spodnie i zostałem tylko w bokserkach długo nie czekając Sylwia ściągnęła je powoli Az wyskoczył mój już twardy członek. Widziałem jej spojrzenie, nagle jej się oczy rozpromieniły, i powiedziała ze nie myślała ze jestem taki gruby i twardy  na jej widok. Wtedy dala mi do zrozumienia ze mnie chce , uklęknęła i wzięła mi go do buzi. Sylwia robiła lodziki bardzo delikatnie prawie tak delikatnie ze nic nie było czuć , a wiadomo po alkoholu raczej takie delikatności nie dają dużo satysfakcji, ale nie mogłem jej tego powiedzieć. Chwyciłem ja za włosy i zacząłem ruszać się w jej buzi moim twardzielem  i wpychać go głębiej i głębiej. Chwyciła mnie za pośladki i wbijała w nie paznokcie to było to … czułem jak mój fiut twardnieje  mimo ze już był twardy jak skala. Przyznam się szczerze nie chciałem żeby to tak szybko się skończyło , wiec wyciągnąłem jej z buzi to co tak ładnie ssała jak dziecko lizaka , kazałem jej wstać i się obrócić. Była posłuszna , wypiela piękny tyłeczek i ku mojej podniecie widziałem jak jej śluz spływa po udach<br />
Czy to możliwe żeby kobieta Az tak się podnieciła moja osoba ? &#8211; pomyślałem.<br />
Ten widok dal mi skrzydeł i tak mnie podniecił ze bez wahania wszedłem w nią ostro i gwałtownie, zaczęła jęczeć i krzyczeć w miarę głośno. Myślałem tylko co powie Gosia jak wejdzie do łazienki, wiec wpadłem na pomysł żeby zamknąć łazienkę na zamek i tak tez zrobiłem. Byliśmy zamknięci znowu wszedłem w nią mocno i gwałtownie , kochałem się z nią tak prze jakiś czas ale Niechciałem kończyć tak szybko, gdyż jej odgłosy tak bardzo mnie podniecały ze uuu. Zmieniliśmy pozycje usiadłem na kibelku rozłożyłem nogi i ona usiadła na mnie Tylem.  To było to widziałem jej tyłeczek jak się unosił na moim ptaszku który był o krok do puszczenia ptasiego mleczka. Pochyliła się w dół i widziałem tylko znikającego członka w jej cipce….. nagle słyszymy z pokoju Gosie:<br />
- Ej długo jeszcze bo mi się nudzi ku…. ?! zawołała groźnie Gosia.<br />
Odpowiedz była chyba wiadoma … „ no już kończymy Goska jeszcze chwile.”<br />
Wkurzyłem się ze nas pospieszała a było nam tak dobrze. Sylwia przyśpieszyła tempo i zaczęła skakać pomnie jak króliczki .  Nie wytrzymałem spuściłem się w jej ciasna i gorąca dziurkę…. Krzyknęła z rozkoszy „ o takk kochany o takk „ Odchyliła się w gore do mnie i przytuliłem ja do mojej klaty. Siedzieliśmy tak jeszcze  zespoleni kilka minut Az wstała i cala zawartość tego co tak mocno w nią pchałem i trysnąłem wylało się na podłogę łazienki. Dużo tego było …. Kapało jej z cipki jak z wyciskanej gąbki, poszła myc niunie a ja mojego ptaszka, wyszliśmy z łazienki cali uradowani. Grymas Gośki był znaczny ale szybko jej przeszło , spytała tylko Sylwie<br />
- I jak było ?<br />
A Sylwia odpowiedziała jej na ucho – „ pięć miałam , ja pierdolę kocham się z nim kochać „<br />
Mimo ze na ucho i tak słyszałem wszystko. Poczułem się jak maczo, ze dałem kobiecie która znam może kilka tygodni przyjemność jakiej dawno nie miała. Ubraliśmy się wszyscy wypiliśmy drinka i poszliśmy. Pojechały do miasta , a ja do domu odpocząć. Za tydzień dowiedziałem się od Sylwii ze chciała żebym jej zrobił wtedy minetę a tego nie zrobiłem, lecz powiedziała ze nigdy jeszcze nikt nie dal jej tyle rozkoszy co ja. Te słowa mnie podbudowały, poczułem się tak kapitalnie.<br />
To spotkanie jednak odbiło się na mnie i naszej przyjaźni z Gosia. Była zazdrosna i po jakimś czasie wypominała mi to ….. spotkaliśmy się jeszcze parę razy …..aż Gosia zadała mi pytanie”<br />
- R. może zaczniemy być ze sobą ? – byłem zaskoczony.<br />
Jestem człowiekiem szczerym do bólu i powiedziałem jej<br />
- Niestety nie , Gosiu jest fajnie ale nie mógłbym być z kimś kto zdradził swojego faceta.<br />
- Szkoda, ale jak zmienisz zdanie to wiedz ze czekam- odpowiedziała.<br />
Po kilku spotkaniach i spędzonych razem czasach cos mnie do niej ciągnęło , Az wreszcie pewnego razu ja  spytałem<br />
- Wiesz Gosiu długo myślałem i myślę ze można by było zacząć być ze sobą.<br />
Odpowiedz była nie taka jaka bym oczekiwał<br />
- R. niestety nie odmówiłeś mi ale jesteśmy przyjaciółmi i jak od czasu do czasu się będziemy bzykać to nikomu to nie zaszkodzi.<br />
Byłem załamany lekko ale doszedłem do siebie szybko gdyż miała racje i na szczeńcie moje i jej zostaliśmy przyjaciółmi którzy od czasu do czasu dali sobie upust rządzy.<br />
Przyjaźń  trwała jaki  czas jeszcze , do póki nie poszła z moim kolega do łóżka , wtedy powiedziałem ze nie będę z nią się spotkał skoro ona skacze z łóżka do łóżka.<br />
Teraz ta osoba przestała się spotykać z innymi&#8230; Znalazła sobie faceta którym jak mówiła jest dobry dla niej nie bije ja jest kochany&#8230; Ale my już nie utrzymujemy kontaktu ze sobą&#8230; życzę jej jak najlepiej w życiu&#8230;<br />
Ta Historia wydarzyła się naprawdę i co sadzicie&#8230; Czy watro było ? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/z-zycia-wziete/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziewica na wynos</title>
		<link>http://blog.boskie.net/dziewica-na-wynos/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/dziewica-na-wynos/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Dec 2009 14:44:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=176</guid>
		<description><![CDATA[-Szybciej! – Rozległ się zdenerwowany głos Kuby. Stałam jeszcze przed lustrem układając swoje długie blond włosy i dopinając szpilki kupione w komplecie wraz z krótką, obcisłą, czerwoną sukienką. -Już idę! – Odkrzyknęłam po kilku ruchach swoją najlepszą szminką. Pośpiesznym ruchem prysnęłam jeszcze kilka razy różanymi perfumami i niemalże zbiegłam na dół. Po kazaniach rodziców o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>-Szybciej! – Rozległ się zdenerwowany głos Kuby.<br />
Stałam jeszcze przed lustrem układając swoje długie blond włosy i dopinając szpilki kupione w komplecie wraz z krótką, obcisłą, czerwoną sukienką.<br />
-Już idę! – Odkrzyknęłam po kilku ruchach swoją najlepszą szminką.<br />
Pośpiesznym ruchem prysnęłam jeszcze kilka razy różanymi perfumami i niemalże zbiegłam na dół.<br />
Po kazaniach rodziców o tym, że 16-letnie dziewczynki winny wracać do domu przed 22 można było w końcu ruszać na nocne szaleństwo na parkiecie.<br />
-Ale chyba nie zamierzasz wracać o 22? – Spytał roztargniony kompan.<br />
-To zależy, czy będę się dobrze bawić – Fuknęłam z lekką wyższością.<br />
-Mogę ci niemalże zagwarantować, że o niebo lepiej niż „dobrze”! – Jego szyderczy uśmiech i błysk w oku zdradzał, że coś knuje.<br />
Puściłam jednak tę uwagę mimo uszu, bo właśnie rozdźwięczała się moja komórka.<br />
-Halo?<br />
Głos w słuchawce spytał jednak o Kubę, który spojrzeniem jakby przejawiał, że dobrze o tym wie. Podałam mu telefon. Słyszałam tylko jego zgodę na przyłączenie się kogoś do naszych nocnych planów. Do tego „ktoś” w jego ustach występował w liczbie mnogiej. Po zwróceniu telefonu był na tyle bezczelny, że nawet nie rozpoczął tego tematu, ale wymijająco dopytywał o moje zdanie na temat dzisiejszego nieba. <span id="more-176"></span><br />
Kiedy w końcu doszliśmy do celu, zachowywał się co najmniej dziwnie. Stale się za kimś rozglądał, ale przy tym nie spuszczając mnie z oka.<br />
-Przecież nie ucieknę – Uspokoiłam go ze szczerym uśmiechem.<br />
-I tak bym cię złapał- Wybąkał jakby sam do siebie.<br />
Powoli zaczynałam snuć domysły. Nie miałam jednak zbyt dużo czasu na analizę, bo poczułam silne dłonie krępujące mnie w talii. W tym czasie jakiś mięśniak podał Kubie walizkę.<br />
-Gdzie? – spytał mężczyzna za mną.<br />
-Jest na wynos – rzekł Kuba z niezaprzeczalnie widocznym triumfem.<br />
Wszystko działo się tak szybko, że nawet nie zdążyłam wydobyć z siebie żadnego dźwięku, ale gdy w końcu chciałam to zrobić wytatuowana dłoń spoczęła na moich ustach.<br />
Po moim brzuchu rozszedł się ból wywołany silnym szarpnięciem mającym na celu zmuszenie mnie do utrzymania kroku mężczyźnie. Drugi luzackimi ruchami i z rękoma w kieszeniach kroczył po mojej prawej stronie.<br />
Nie wiem, gdzie mnie prowadzili. Nie potrafiłam się skupić na niczym innym, jak na szukaniu odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie: „Co zamierzają ze mną zrobić?”.<br />
„Typek” po mojej prawej stronie musiał zauważyć gęsią skórkę na moich rękach:<br />
-Nie bój się, maleńka! Grzecznych dziewczynek nie mamy w zwyczaju krzywdzić, więc po prostu bądź posłuszna, a do domu spóźnisz się najwyżej o kilka minut!<br />
Nim zdążyłam coś wydukać skręciliśmy w lewo. Natychmiast dobiegł mnie dźwięk otwieranych drzwi.<br />
Zanim się zorientowałam już siedziałam przywiązana do wysokiego krzesła. Nie można było zarzucić im braku umiejętności wiązania, bo sznur był tak idealnie dopasowany do moich nadgarstków, że nawet nie miałam co marzyć o ucieczce. Krzesło było również za ciężkie, by je podnieść. Musieli to wszystko zaplanować.<br />
Siedziałam tak w ciszy chyba z 10 minut, może więcej. Mój spokój przerwał dźwięk kroków z tyłu. Ze strachu przestałam oddychać. Niedługo jednak musiałam czekać, by przed swoją twarzą ujrzeć nagie przyrodzenia moich tajemniczych „przyjaciół”.<br />
Z około minutowym opóźnieniem jeden zaczął swym penisem naciskać na moje usta. Nie miałam najmniejszego zamiaru ich rozchylać. Drugi najwyraźniej spodziewał się takiego przebiegu akcji, więc szykował już rękę, by mnie uderzyć. Odruchowo rozluźniłam wargi i zaraz potem tego pożałowałam, bo znajdował się już w nich jeden z kutasów. Na jego twarzy pojawił się błogi wyraz przyjemności, z większą siłą zaczynał go we mnie poruszać. Drugi zaś odwiązał moją jedną rękę i zacisnął mi ją na swoim olbrzymie.<br />
Gdy wyjął go z mojego wnętrza miałam nadzieję, że dadzą mi spokój, ale on miał najwyraźniej inne plany. Uniósł swoje długie prącie do góry wskazując mi na swoje jądra. Wiedziałam, o co chodzi, ale za nic w świecie nie chciałam tego robić. Dostałam w policzek. Po tej fali bólu nie potrafiłam być nieposłuszna. Powoli zaczęłam je lizać. Zaczynałam na mosznach, a kończyłam na samym żołędziu.<br />
Jeśli mój „pan” (bo tak kazał na siebie mówić) miał na swej twarzy wejrzenie niezadowolonego, bojąc się uderzenia, brałam całego do buzi kręcąc językiem kółka wokół żołędzia.<br />
Kiedy poczułam lepki płyn spływający po moim podbródku przyszedł czas na zmianę. Podszedł do mnie następny mężczyzna i ulokował go w mojej buzi. Od razu poczułam, że jest o wiele większy od poprzedniego. Ledwo się we mnie mieścił, zaczynałam się krztusić, ale on nic sobie z tego nie robił. Miałam wrażenie, że porusza się we mnie z prędkością światła. Za każdym razem, kiedy próbował włożyć go całego, czułam nieopisany ból. Skończyło się tak samo – rzeką lepkiej mazi.<br />
Przez ten czas, bierny mężczyzna, zaczął rozwiązywać moje więzy. Od razu zrobiło mi się lepiej. Uniósł moje wyciągnięte ręce ku górze i mocno chwycił za nadgarstki – widać przedwcześnie się cieszyłam. Jednym pociągnięciem uniósł mnie do góry. Drugi zaś szybkim ruchem zdjął ze mnie sukienkę.</p>
<p>Dopiero teraz zauważyłam, że stoi przede mną czarna, skórzana kanapa. To właśnie tam mnie zanieśli. Byłam bliska obłędu z bólu, bo dobrze zbudowanemu mężczyźnie nie przyszło do głowy, by rozluźnić uścisk na moich rękach.<br />
Gdy tak wiłam się na tej kanapie, trochę szczuplejszy gość zajął się moją bielizną. Z rozpaczą podziwiałam ją teraz na podłodze. Moje rozmyślania przerwał niewyobrażalny ból, a zaraz potem mój krzyk. Wymalowana ręka znów znalazła się na moich ustach. Po krótkim zastanowieniu zrozumiał chyba, że uderzył w moją błonę, bo się lekko cofnął.<br />
Niespodziewanie i bez żadnych zbędnych słów zamienili swoje pozycje. Zaczęłam się bać jeszcze bardziej (bo kto by się nie bał klonu Pudziana?!).<br />
Wykonał kilka frekwencyjnych ruchów ręką po swoim przyrodzeniu i zaczął zbliżać go do mojego krocza. Nie chciałam na to patrzeć, ale ze strachu wszystkie części ciała odmawiały mi posłuszeństwa.<br />
-Au! – wrzasnęłam z całych sił.<br />
Czułam, że jest tuż przy mojej błonie. Dokładnie jakby się poruszał w niej niczym zaplątany w rybacką sieć. Każdy ruch powodował moje zaciśnięcie mięśni i łzy. Ruszałam biodrami na wszystkie możliwe strony.<br />
Nie miałam szczęścia – nie było w nim litości. Miał chyba tego dosyć, co wnioskowałam po jego grymasie twarzy. Zatrzymał się na chwilę, ale „na chwilę”. Jednym ruchem wbił go we mnie całego, jego podbrzusze i moje krocze teraz dosłownie się stykały.<br />
-Błagam, wolniej! – nie wiedziałam, po co o to proszę.<br />
-Bądź grzeczną dziewczynką! – to wszystko, co usłyszałam w odpowiedzi.<br />
Czułam, jak mnie całą wypełnia, rozpycha wszystkie ścianki – niezwykle nachalnie.<br />
Nabrał tak szybkiego tempa, że ból zaczął łączyć się z delikatną przyjemnością. Ale jak zwykle zbyt wcześnie się cieszyłam.<br />
Unieśli mnie, by mężczyzna do tej pory służący jako moje pęta miał sposobność położyć się pode mną. Choć tego nie wiedziałam, to doskonale czułam, jak naprowadza swojego penisa na moją pupę. Odruchowo uniosłam ją ku górze, ale jednym ruchem sprowadził je z powrotem.<br />
Gdy tylko główka poczęła się we mnie zanurzać zaczęłam odruchowo krzyczeć. Tak bardzo chciałam tego uniknąć, ale dobrze wiedziałam, że mi się nie uda. Stale próbowałam unosić biodra ku górze, ale gość się nie zniechęcał.<br />
Nie zniechęcał się, ale wściekał. Gdy znów, jak głupia, przepełniona nadzieją, unosiłam się cała, by tylko od niego uciec, jednym ruchem mnie na niego nadział. Zawyłam. Bolało. Zaczął boleć mnie brzuch, czułam, że mam w sobie za dużo.<br />
Napastników moje krzyki tylko podnieciły. Poczęli poruszać się we mnie na zmianę, zaskakująco szybko przyśpieszając tempo. Próbowałam unosić się na rękach jak tylko mogłam. Z tej bezradności zaczęły lecieć mi łzy. Kiedy szczypali moje sutki myślałam o tym, jak bardzo nienawidzę Kuby.<br />
Wyszli ze mnie. Gdy zobaczył na swoim fiucie moją krew nachylił się nade mną i szepnął do ucha:<br />
-No widzisz, jaka z ciebie dzielna dziewczynka…<br />
Nałożyli spodnie i wyszli, jak gdyby nigdy nic. Jeden spojrzał jeszcze na mnie przy drzwiach, jakby chciał mi powiedzieć, że to jeszcze nie koniec. Faktycznie. Po kilku minutach wszedł Kuba z zegarkiem:<br />
-Jest dopiero za dwadzieścia dziesiąta, mamy jeszcze czas.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/dziewica-na-wynos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Justyna cz.2</title>
		<link>http://blog.boskie.net/justyna-cz-2/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/justyna-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 13:02:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=174</guid>
		<description><![CDATA[Mieszkanie matki nie było zbyt okazałe, składało się z pokoju, kuchni, łazienki i przedpokoju. Do matki przyszedł klient więc Justyna jak zwykle siedziała w kuchni. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Podeszła i wyjrzała przez wizjer. Na korytarzu stał całkiem przystojny młody mężczyzna. Uchyliła drzwi, nie zdejmując łańcucha. - Czym mogę służyć ? – zapytała uśmiechając się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mieszkanie matki nie było zbyt okazałe,  składało się z pokoju, kuchni, łazienki i przedpokoju. Do matki przyszedł  klient więc Justyna jak zwykle siedziała w kuchni. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Podeszła i wyjrzała przez wizjer. Na korytarzu stał całkiem przystojny młody mężczyzna. Uchyliła drzwi, nie zdejmując łańcucha.<br />
- Czym mogę służyć ? – zapytała uśmiechając się do niego i chwyciła przez szparę chłopaka za krok.<br />
- Chciałbym &#8230; chciałbym się zabawić. No wiesz &#8230; taki szybki numerek. Ale &#8230; mam tylko pięćdziesiąt złotych. – wyraźnie się speszył zachowaniem dziewczyny.<br />
- Wchodź, ale mogę cię zaprosić tylko do kuchni, bo pokój jest zajęty – powiedziała lekko się rumieniąc i spuszczając wzrok..<br />
Nie musiała się rozbierać, bo dopiero co wstała i była ubrana tylko w koszulkę i majteczki. Wprowadziła go do kuchni i podciągnęła wysoko koszulkę, aby mógł ujrzeć jej śliczne cycuszki. Podeszła do niego, opuściła mu spodnie i slipy do kolan i zaczęła ssać jego jądra i lizać potężniejącego kutasa od nasady aż po sam koniec. Prawą ręką pieściła swoją cipkę próbując się podniecić. Jej pieszczoty i dobiegające z pokoju głośne jęki matki powodowały, że aż syczał z podniecenia. Założyła mu gumkę i podniosła się z podłogi. W kuchni było mało miejsca, zdjęła więc majtki i szeroko rozchylając nogi usiadła na narożnej szafce, a on w nią wszedł. Cichutko pojękiwała, gdy pieprzył ją coraz szybciej.<br />
Taki był śliczny, że nie mogła się powstrzymać i na pożegnanie pocałowała go w usta.<br />
Matka była tak zajęta pracą, że nawet nie zorientowała co w tym czasie robiła Justyna. <span id="more-174"></span>Dopiero wieczorem zauważyła zużytą prezerwatywę w koszu, ale tylko uśmiechnęła się do córki i nic nie powiedziała.</p>
<p>Przez kilka  następnych dni Justyna asystowała matce przy jej klientach, intensywnie ucząc się zawodu. Wstyd zupełnie ją opuścił, teraz już bez zażenowania rozbierała się  przed zupełnie obcymi facetami i nie zaciskała już ud, gdy pakowali łapy do jej majtek. Trochę jeszcze wzdrygała się przy braniu kutasa do buzi, bo nie każdy mył go przed pójściem na kurwy. Szybko poznała różnicę pomiędzy miłością klasyczną a analną. Pierwszy raz zapamięta na długo. Bolało jak cholera, a facet rżnął jej pupcię przez kwadrans i jeszcze trzy razy zmieniał pozycję, ale teraz już wie, że do takiego stosunku trzeba się odpowiednio przygotować.<br />
Gdy matka wychodziła z domu, zostawała na dyżurze. W ten sposób w ciągu dwóch tygodni oddała się samodzielnie pięciu facetom, ale do matki przychodzili zazwyczaj tylko klienci na szybkie numerki, a stawki miała niewygórowane, nie zarobiła więc dużo, a i tak musiała oddać połowę z tego matce. Któregoś dnia, gdy matka wyszła rano na zakupy, zadzwonił telefon. Młody chłopak mówił, że przyjechali z klasą na wycieczkę do Warszawy. Dziewczyny poszły do kina na jakieś romansidło, a oni postanowili pójść na kurwy. Zastrzegał się, że wszyscy są pełnoletni i  za właśnie kończą czwartą klasę technikum. Miał być ich jedenastu. Powiedziała mu, że jest w ich wieku, co bardzo go ucieszyło. Matka miała wrócić dopiero po południu, zgodziła się więc ich przyjąć, ale pod warunkiem, że po kolei, a nie naraz. Zażądała po pięćdziesiąt od każdego, ale stanęło na pięciuset za wszystkich, pod warunkiem, że zmieszczą się w trzech godzinach.<br />
Byli już za pół godziny. Otwarła im zupełnie naga, co spowodowało, że natychmiast otoczyli ją ciasnym kołem, a ona nie stawiała oporu, pozwalając im przez kilka minut obmacywać swoje zgrabne ciałko. Ich natarczywe dłonie o mało nie rozerwały jej na kawałki, bała się że pourywają jej cycki, czuła jak kilku z nich równocześnie wpycha paluchy do jej cipeczki. Chłopaki rozgrzewali się.<br />
- Wystarczy koledzy. Zabieramy się do roboty. – powiedziała ciągnąc za pasek od spodni najbardziej nieśmiałego, który ani razu jej nie dotknął.<br />
 Wepchnęła go do pokoju i zamknęła za sobą drzwi. Usiadła obok niego na brzegu łóżka i rozpięła mu spodnie. Wytrysnął gdy tylko wzięła do ręki jego penisa.<br />
- Wracaj na koniec kolejki i poproś następnego. – wycierając ręce papierowym ręcznikiem powiedziała do zawstydzonego, oblanego rumieńcem blondyna.<br />
Położyła się na wznak i nie zmieniając pozycji pozwalała jednemu po drugim odwiedzać swoje gniazdko rozkoszy. Przychodzili już przygotowani, ze sterczącymi narządami w dłoni. Kilku zdążyło się już spuścić w przedpokoju, więc musiała im poświęcić więcej czasu, ale większość mieściła się w dziesięciu minutach. Pomyśleć, że jeszcze dwa tygodnie temu była jeszcze dziewicą, a teraz pierdoli się jak zawodowa dziwka. Ach gdyby tak zobaczyli ją teraz koledzy z liceum&#8230; Żaden nie nazwałby ją teraz już „Pingwin”&#8230;<br />
Po godzinie intensywnego walenia zaczęła ją trochę piec <a href="http://mojacipka.pl">cipka</a>, ale potem zupełnie zobojętniała na ten lekki ból. Po prostu leżała z rozłożonymi nogami i nie myślała o tym co się tu dzieje. Kończył jeden i wchodził następny, zakładał gumę i wchodził w nią, robił swoje i spuszczał się. Czasem któryś przekręcał ją chcąc kochać się w innej pozycji, ale przez cały ten czas nawet nie zeszła z łóżka. Ostatni wszedł ten nieśmiały. Do końca umówionego czasu pozostało jeszcze prawie pół godziny, była już półprzytomna, ale postanowiła dać mu lekcję <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>u, aby nabrał śmiałości do kobiet i zrehabilitować go przed kolegami. Poprosiła go by się rozebrał i zaczęła pieścić ustami jego ptaszka, kładąc jedną jego rękę na swojej piersi, a drugą na pupie. Chłopak powolutku zaczął ją pieścić. Wziąwszy sprawę w swoje ręce kochała się z nim we wszystkich poznanych już pozycjach, no może za wyjątkiem tych przez pupę. Gdy tylko czuła, że jest już blisko wyjmowała kutasa z cipki, tak aby maksymalnie przedłużyć czas stosunku. Na koniec zdjęła mu prezerwatywę i pozwoliła wytrysnąć do buzi.<br />
Gdy się ubrał, objęła go i wyprowadziła do kolegów. Popieścili ją jeszcze chwilę i wyszli, bo za pół godziny mieli się spotkać z wychowawcą przed dworcem.</p>
<p>Mimo trzech godzin <a href="http://pornobaza.pl"><strong>sex</strong></a>u dupa nie bolała ją aż tak bardzo, ale jakoś tak dziwnie jej się chodziło i trochę kręciło się jej w głowie. Szybko umyła się i ubrała, poprawiła łóżko i pozbierała zużyte gumy, aby je wynieść do śmietnika i pobiegła do pobliskiego marketu kupić nowe, bo już prawie nic nie zostało, a nie chciała, by matka się zorientowała co się tu działo, bo musiała by się podzielić kasą. Kupiła też dla siebie, wzięła od razu dziesięć paczek w kilku odmianach. Powinno wystarczyć na kilka dnia. Całości zakupów dopełniały najdroższe w sklepie perfumy. Kasjer bardzo dziwnie na nią spojrzał, zwłaszcza, że Justyna nie założyła stanika i sterczące sutki delikatnie prześwitywały przez jej cienką bluzeczkę. Ale ona uśmiechnęła się tylko do niego i wraz z pieniędzmi podała mu swoją wizytówkę, na której dopisała adres. Był u niej już następnego dnia, ale rzeczywiście muszą tam mało zarabiać, bo wybrał najtańszą opcję. Justyna stała na podłodze, opierając się o kuchenny stół. Jej pupa wystawała spod zarzuconej na plecy spódniczki, a majteczki przesunięte na jeden pośladek umożliwiały mu wstęp do cipki. Przeleciał ją od tyłu w ciągu kwadransa, od czasu do czasu miętosząc pod bluzką jej cycuszki. Gdy skończył wyjął z kieszeni poskładane w kostkę pół stówy i bez słowa pożegnania wyszedł.<br />
Wreszcie po raz pierwszy zadzwonił jej telefon. Z hotelu, że przysyłają po nią taksówkę. Kilku Niemców chce się zabawić. Trochę się bała. Stała przed drzwiami pokoju hotelowego i chciała wiać. W końcu przezwyciężyła strach, nacisnęła klamkę i weszła. W pokoju siedziało trzech spasionych pięćdziesięciolatków. Jeden po niemiecku kazał jej pokazać cycki. Uniosła koszulkę i podczas, gdy je macał, nienagannym niemieckim odpowiedziała mu, że to najlepszy towar w mieście. Kazali jej się rozebrać. Posłusznie zdjęła z siebie koszulkę, odsłaniając na stałe nienagannie sterczące cycuszki. Nie potrzebowała nosić stanika. Rozpięła i zdjęła krótką jeansową spódniczkę. W ślad za nią poszły majteczki, odsłaniając ślicznie wygoloną cipkę, z pozostawioną jedynie niewielką kępką włosów na podbrzuszu. Z rękami założonymi z tyłu szyi okręciła się przed nimi prezentując atrakcje swojego młodego ciała.<br />
Po chwili już klęczała nago pomiędzy nimi trzema i na zmianę brała do ust ich zwisające z rozporków kutasy. Rżnęli ją na zmianę prawie trzy godziny. Na koniec obmyła twarz i wyszła życząc im po niemiecku dobrej nocy. Widziała, że byli zadowoleni. Zdała egzamin. Recepcjonista wręczył jej kopertę i zamówił taksówkę. W samochodzie ukradkiem zajrzała do koperty. Jutro będzie mogła dokończyć przerwane zakupy. Tym razem pójdzie bez mamy<br />
Nie czuła się jak kurwa ale coraz bardziej zaczynało jej się to podobać. Zupełnie naturalnie czuła się w nowej roli. Pozbyła się wstydu i nie musiała już zamykać oczu, by nie widzieć kto ją pieprzy, ba nawet starała się przejmować inicjatywę w czasie spotkań. Straszna się z niej zrobiła kokietka, uwielbiała obserwować reakcje mężczyzn na jej lekko wyuzdane zachowanie i strój uchylający rąbek jej tajemnic. Jak ci nobliwi mężowie żon i ojcowie dzieci lecą jak ćmy do lampy, by zedrzeć z niej majtki i zanurzyć swoje ptaszki w jej słodkiej dziurce. A czasem i w kilku jej dziurkach. A że można z tego nieźle żyć, to jeszcze dodatkowo uświadczało ją, że wybrała dobrą drogę. Przecież w kobiecej naturze leżało dbanie o swój wygląd, co do niedawna było dla niej czymś drugoplanowym, a teraz poświęcała temu cały swój wolny czas. A ładne kobiety działają na mężczyzn jak magnes i ona dobrze o tym wiedziała i zamierzała to zjawisko wykorzystać jako sposób na życie. Na niezłe życie. Przynajmniej przez najbliższych kilka lat. Musi się tylko uniezależnić od matki. I to jak najszybciej, bo w przeciwnym wypadku dalej będzie dawała <a href="http://foto.sex.pl">dupy</a> za pięćdziesiąt czy sto złotych. Taki los ją nie interesował, była stworzona do czegoś lepszego.<br />
Głównie pracuje w hotelu. Do matki przychodzą sami szmaciarze. Tu pomimo, że recepcjoniści kasowali swoją dolę, mogła zarobić znacznie więcej. Musiała też od czasu do czasu i im dać dupy, żeby dzwonili po nią, a nie po inną. Wystarczyło raz na miesiąc, ale pracowało ich trzech na zmianę. Sympatyczne chłopaki.  Co najważniejsze mieszkali tu goście na odpowiednim poziomie, chociaż wymagania mieli czasem bardzo wybujałe. Jej płynny angielski i niemiecki – efekt pilnej nauki w liceum – były jej wielkim atutem. Młode, śliczne ciało dopełniało całości.<br />
Nie chcąc krępować matki swoją obecnością w mieszkaniu wieczorem przesiadywała w hotelowym barze. Siadywała na wysokim barowym stołku, zakładała nogę na nogę, tak aby krótka sukienka odsłaniała nieco jej krągłej pupy. Potrafiła w ten sposób znaleźć co najmniej jednego chętnego na jej usługi. Dodatkowo w razie potrzeby wzywali ją recepcjoniści. Przez recepcjonistę panienkę załatwiali sobie goście ceniący sobie dyskrecję, jak i ci bardziej nieśmiali. Rzadko trafiali się klienci na całą noc. Zwykle brali ją na godzinę lub dwie. Od portierów miała klucz do służbowej łazienki, gdzie mogła się doprowadzić do porządku przed powrotem do baru. Zwykle kończyła około północy. Matka zazwyczaj już spała. Jej już się nie zdarzali klienci na całą noc.<br />
Po dwóch miesiącach pracy w hotelu wynajęła sobie kawalerkę i wyprowadziła się od matki. Odwiedza ją. Czasami. Trochę częściej niż ona ją w sierocińcu. Mogła wreszcie zacząć normalnie żyć.<br />
Właściwie nie odczuwała przyjemności gdy kocha się z klientem. Czasem któryś trafił w jakieś czułe miejsce, co ją trochę podniecało, ale orgazmu z żadnym nie miała. Zupełnie co innego, gdy sama przed snem pomaga sobie paluszkami&#8230;<br />
W październiku rozpoczęła naukę na płatnych studiach zaocznych. Wybrała kierunek, o którym marzyła &#8211;  psychologię. W pewnym sensie to pokrewna profesja.<br />
Teraz ma już 22 lata. Nie pracuje często. Zadowoleni buisnesmeni z zachodu przekazują sobie jej wizytówki. Każdemu daje kilka na zapas. Chodzi z nimi na wykwintne bankiety, a potem niektórym pozwala się posiąść. Czy uważa się za kurwę ? Nie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/justyna-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krótka miłość</title>
		<link>http://blog.boskie.net/krotka-milosc/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/krotka-milosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 13:02:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=172</guid>
		<description><![CDATA[To był trzeci tydzień wakacji. Imprezy, niemal codzienne tuż po zakończeniu roku szkolnego, coraz nudniejsze &#8211; większość towarzystwa rozjechała się po Polsce, rzadziej za granicę. Obie z Kaśką miałyśmy nagrany wyjazd do Mielna ale dopiero na początku sierpnia. Odliczałyśmy dni, snując plany na całonocne balety, podrywy opalonych facetów&#8230; Póki co trzeba było przeżyć w wyludnionym, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To był trzeci tydzień wakacji. Imprezy, niemal codzienne tuż po zakończeniu roku szkolnego, coraz nudniejsze &#8211; większość towarzystwa rozjechała się po Polsce, rzadziej za granicę.<br />
Obie z Kaśką miałyśmy nagrany wyjazd do Mielna ale dopiero na początku sierpnia. Odliczałyśmy dni, snując plany na całonocne balety, podrywy opalonych facetów&#8230;<br />
Póki co trzeba było przeżyć w wyludnionym, niewielkim mieście pozbawionym wielu rozrywek. Nuda, nuda, nuda&#8230;.<br />
Mam na imię Małgosia, niewysoka blondynka, nie oszałamiająca urodą lecz potrafiąca doskonale &#8222;sprzedać&#8221; to czym obdarzyła mnie natura &#8211; w miarę szczupłą sylwetkę, długie włosy, całkiem zgrabne nogi i największy mój atut &#8211; jędrne i kształtne piersi.<br />
Kacha &#8211; najbliższa przyjaciółka z licealnej klasy &#8211; jest trochę wyższa, czarne włosy sięgające karku, nie wyróżnia się urodą ani figurą ale jak mówią &#8211; ma w sobie to &#8222;coś&#8221; &#8211; co przyciąga wzrok kolesi.<br />
Dzień był gorący. Nie dało rady wysiedzieć w domu. Przeprosiłyśmy niedawno poznanego na czacie Marcina, wyłączyłyśmy kompa i ruszyłyśmy pobłąkać się po mieście.<br />
Krótkie spódniczki, obcisłe bluzeczki &#8211; niech się faceci nacieszą&#8230;.<br />
Słońce lało się z nieba ale na ogródkach piwnych jeszcze pusto. Kaśka namówiła mnie na przemarsz przez całe niemal miasto &#8211; tylko po to by poparadować przed oknem Witka &#8211; studenta, w którym moja koleżanka była zakochana, a który nie zwracał na nią uwagi.  <span id="more-172"></span><br />
Po drodze weszłyśmy do marketu po zimne napoje. Stanęłyśmy przy wejściu licząc kasę. W tym momencie przeszedł obok nas facet, całkiem przystojny, koło 30-tki. Obejrzał nas dość bezczelnie, uśmiechnął się i poszedł dalej. W sklepie znów się spotkaliśmy. Nie należymy z Kaśką do nieśmiałych dziewczynek &#8211; tym razem odwzajemniłyśmy uśmiech. Koleś nie skorzystał z możliwości zawarcia znajomości i poszedł do kasy. Wzięłyśmy po butelce wody, zapłaciłyśmy i skierowałyśmy się do wejścia. A tu niespodzianka. Podchodzi spotkany przed chwilą mężczyzna<br />
 &#8211; Cześć, mam na imię Marek &#8211; podał nam rękę<br />
 &#8211; Kasia<br />
 &#8211; Małgosia<br />
 &#8211; Teraz śpieszę się mocno, tu jest mój adres &#8211; podał mi kartkę papieru &#8211; robię dziś imprezę &#8211; zapraszam, wpadnijcie koło 8-mej, na razie.<br />
Zanim zdążyłyśmy cokolwiek powiedzieć &#8211; wsiadał do samochodu. Pomachał ręką i już go nie było.<br />
Wow, co za gość, co on sobie myśli?  że jest jakąś gwiazdą rocka? że skinie palcem i już laski biegną? niech się wali. Niemniej trochę nas ta sytuacja dowartościowała.<br />
Facet, choć dobrze ponad 10 lat starszy, to jednak całkiem przystojny, z niezłą furą &#8211; no ale przecież nie pójdziemy do kompletnie nieznanego gościa na imprezę do domu&#8230;<br />
Minął dzień, Witek nas olał, znajomych zupełnie wywiało, kasy na wypad do knajpy brak. Do tego ojciec miał jakąś pracę i zajął komputer. U Kachy remont &#8211; nie ma dostępu do internetu. W łeb sobie strzelić. A kartki z adresem Marka nie wyrzuciłam&#8230;<br />
 &#8211; Raz kozie śmierć &#8211; powiedziała Kaśka &#8211; następnego wieczoru przed telewizorem nie zniosę.<br />
 &#8211; W sumie nic nie ryzykujemy &#8211; jak będzie coś nie tak &#8211; wyjdziemy &#8211; powiedziałam.  Adres mówił że mieszkanie jest niedaleko, w bloku, Marcin wyglądał na porządnego faceta. Przecież nas nie zamorduje. A cnotki z nas w sumie żadne – miałyśmy po 17 lat i przygody odpowiednio ja z dwoma a Kaśka z trzema kolesiami z liceum.<br />
Makijaż, świeże ciuchy, po drodze wizyta u Kaśki. O 8.30 zapukałyśmy pod adres z kartki.<br />
Otworzył Marek, płócienne spodnie, luźna koszula, bose stopy! Ani słychu imprezy.<br />
- Cześć, jednak jesteście, Wojtek nie wierzył że przyjdziecie.<br />
Wojtek wszedł do przedpokoju. Jeszcze wyższy od Marka, nie tak może przystojny ale ten szatański uśmiech…<br />
Przywitałyśmy się.<br />
 &#8211; Miała być impreza<br />
 &#8211; Jesteście – więc zaczynamy – czego się napijecie?<br />
 &#8211; Wiec wszyscy już są?<br />
 &#8211; Tak, takie kameralne przyjęcie.<br />
Spojrzałyśmy się na siebie porozumiewawczo. Jeżeli teraz nie wyjdziemy, będzie to oznaczać przyzwolenie na wszystko.<br />
Szybka decyzja, rozejrzałam się po domu. Ładnie, bogato umeblowany, nie widać jednak ręki kobiety. Chyba jednak kawaler. Znaków po obrączkach też nie widać. Szkoda szansy na takich facetów. Już widzę miny Marty czy Amandy kiedy pod szkołę podjeżdża po mnie Marek swoim Audi. Kaśka miała bardziej niepewną minę. Twierdzi że <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a> uprawia tylko z miłości. A że była kochliwa…<br />
Zostałyśmy. Chłopaki przynieśli drinki. Zaczęliśmy rozmawiać, było miło. Podzieliliśmy się na pary – ja z Markiem siedzieliśmy naprzeciw siebie na fotelach, Kasia z Wojtkiem na sofie.<br />
Marek opowiadał o firmie, którą cały czas rozkręca, braku czasu na kobietę. Prawił komplementy, wypytywał o moje zainteresowania, dotykał dłoni, patrzył jak na księżniczkę…. Nigdy wcześniej facet mnie tak nie traktował.<br />
Wojtek zmienił muzykę na wolniejszą. Marek wstał, zaprosił mnie do tańca. Tańczyliśmy przytuleni – minęła godzina a ja już byłam zakochana! Nie oponowałam kiedy jego ręka zjechała na pośladki. Sama zrobiłam to samo. Wtedy poczułam że jego członek podskoczył. Lniane spodnie nie mogły tego ukryć. Nie speszyło go to. Uśmiechnął się – odpowiedziałam uśmiechem. Ręka Marka powędrowała między moje uda. Pocałował mnie w usta, ja pierwsza włożyłam język w jego usta. Całowaliśmy się, Marek usiadł na fotelu i posadził mnie sobie na kolanach. Pocałunek trwał w nieskończoność. Kiedy oderwaliśmy od siebie usta zobaczyłam że Wojtek z Kasia trzymając się za ręce wyszli do innego pokoju. Pomyślałam że łatwo im idzie. Tymczasem Marek podniósł mnie i położył na dywanie. Podniósł spódniczkę do góry i zdjął mi rajstopy. Całował uda, schodził aż do stóp. Nigdy wcześniej nie miałam takiej gry wstępnej. Zdjął koszulę, spodnie, ja w tym czasie ściągnęłam bluzkę. Marek uśmiechnął się gdy zobaczył mój biust. Sprawnie odpiął stanik i przywarł ustami do moich piersi. Całował je namiętnie, ręce błądziły po całym ciele. Było cudownie, nie wiedziałam że takie pieszczoty mogą dać tyle przyjemności. A było coraz lepiej. Teraz, w mojej mokrej muszelce poczułam palec. Najpierw jeden, drugi, trzeci. Pieścił mnie tak, wpychając rękę coraz głębiej. Szczytowałam – po raz pierwszy w życiu – i to bez pełnego stosunku!<br />
Marek wstał, ściągnął bokserki, podniósł mnie na kolana. Jego członek znalazł się na wysokości moich ust. To był mój problem. Robiłam już parę razy loda, ale zawsze w prezerwatywie. Nie mogłam przemóc się by wziąć do buzi członka, z tymi sokami, moczem… napawało mnie to obrzydzeniem.<br />
Teraz nie mogłam jednak odmówić, nie chciałam. Zza ściany usłyszałam jęki Kaśki. Tam byli już przy następnej fazie… Tymczasem ja fachowo zabrałam się do pracy. Jakieś tam doświadczenie przecież miałam, do tego kilka obejrzanych filmów – jednym słowem wiedziałam co robić.<br />
Męskość Marka była dość duża, w każdym razie większa niż kolegów z klasy. Muskałam delikatnie językiem żołądź, jednocześnie pieszcząc rękoma genitalia. Przeszłam do całowania, coraz głębiej wsuwając członka w usta. Chciałam być delikatna, dać mu jak najwięcej przyjemności. Marek nie tego jednak oczekiwał. Wbił się dość brutalnie w moje gardło – aż zrobiło mi się niedobrze. Chwycił mnie za włosy – nie za mocno co prawda – i zmusił do szybkiego poruszania szczęką. Jeżeli tego chce…. Ciągnęłam coraz szybciej, wpychając członka jak najgłębiej mogłam, co jakiś czas delikatnie go przygryzając. Jednocześnie cały czas pieściłam mu jądra. Widziałam że jest mu cholernie dobrze. Po paru minutach poczułam u niego skurcze, chciałam wyjąć członka z ust ale przytrzymał mi głowę. Trysnął mnóstwem gęstej mazi prosto w gardło. Marek dalej trzymał moją głowę.<br />
Nie miałam jak wypluć spermy – połknęłam wszystko, chyba nie polubię tego – ale powiem mu o tym później – pomyślałam.<br />
Członek tylko lekko opadł.<br />
 &#8211; Ciągnij dalej – Marek był bardzo stanowczy<br />
 Spojrzałam zdziwiona ale kontynuowałam „pracę”. Po chwili mały prężył się już w całej okazałości. Mój wspaniały kochanek sięgnął po prezerwatywę. Nie mogłam się doczekać.<br />
- Załóż ustami – poprosił &#8211; w tym miałam doświadczenie, parę sekund i Durex tkwił gdzie powinien.<br />
Położyliśmy się znów na dywanie. Marek całował moją szyję, piersi. Dopiero teraz ściągnął mi majteczki. Nie miał zamiaru pozbawiać mnie spódniczki – była zwiewna, w niczym nie przeszkadzała. Uklęknął, złapał mocno za pośladki i podciągnął do siebie. Bez dalszych ceregieli wbił się we mnie. Byłam maksymalnie mokra, nie sprawił mi dużego bólu. Zarzucił moje nogi na kark i posuwał ostro. Po chwili zaczęłam krzyczeć. Trochę z bólu, raczej z przyjemności. Posuwał mnie ostro, od czasu do czasu uderzając w pośladek. Dla niego zgodzę się i na to. Po paru minutach wstał, podniósł mnie i oparł o stół. Wypięłam się maksymalnie, złapał mnie w pasie i mocno posuwał od tyłu. Po jakimś czasie poczułam że dochodzimy – razem! Zaczęłam krzyczeć:<br />
 &#8211; Mocniej, mocniej<br />
Ruchał mnie jak oszalały, jęczałam z rozkoszy. Tymczasem on wyszedł ze mnie, odwrócił w swoją stronę, zmusił do uklęknięcia. Zdjął gumkę, chwilę onanizował i trysnął spermą na twarz i włosy.<br />
Popatrzyłam na niego – uśmiechał się, był w ekstazie. Zadowoliłam wymarzonego mężczyznę, byłam dumna. Nie ma co ukrywać – sama też doświadczyłam sporo przyjemności. Choć niektóre jego zachowania nie bardzo mi się podobały. Sperma ściekająca po twarzy zaczynała mi przeszkadzać.<br />
 &#8211; Idę się umyć<br />
 &#8211; Poczekaj tu – i uśmiechnij się do kamery – wskazał palcem w stronę telewizora. Obok schowana pod liściem kwiatu stała kamera.<br />
 &#8211; Nagrywałeś to?<br />
 &#8211; Tak – obaj nas nagrali – głos Kasi łamał się.<br />
 &#8211; Kasia swój występ już nawet obejrzała – powiedział Wojtek, w międzyczasie oboje weszli niepostrzeżenie .<br />
Marek uśmiechnął się.<br />
 &#8211; Nie martw się – obsłużysz teraz Wojtka – a potem przy was usuniemy filmy.<br />
Podszedł do Kasi, wziął ją za rękę i wyszli z pokoju. Wojtek zdejmował spodnie…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/krotka-milosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętnik 8 – Ola i kleryk</title>
		<link>http://blog.boskie.net/pamietnik-8-%e2%80%93-ola-i-kleryk/</link>
		<comments>http://blog.boskie.net/pamietnik-8-%e2%80%93-ola-i-kleryk/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 09:37:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opowiadania erotyczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.boskie.net/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[OPOWIEŚĆ OLI Gosia usiadła wygodnie na kanapce, owinięta ciepłym szlafroczkiem, w jej oczach widziałem wielką rozkosz. Nawet bym nie przypuszczał, iż takie zabawy mogą doprowadzić kogoś do tak ogromnej rozkoszy. Jednak perwersja, która tkwi w każdym z nas kochani ma wielką moc. Perwersja w tym przypadku polega na tym, że nie tyle nawet podnieca, co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>OPOWIEŚĆ OLI<br />
Gosia usiadła wygodnie na kanapce, owinięta ciepłym szlafroczkiem, w jej oczach widziałem wielką rozkosz. Nawet bym nie przypuszczał, iż takie zabawy mogą doprowadzić kogoś do tak ogromnej rozkoszy. Jednak perwersja, która tkwi w każdym z nas kochani ma wielką moc. Perwersja w tym przypadku polega na tym, że nie tyle nawet podnieca, co raczej doprowadza nas do przerozkosznego szaleństwa, utraty panowania nad własną wolą i sumieniem, że nie tylko pobudza erotycznie, ale doprowadza nas do ekstazy, na najwyższe szczyty, z których schodzi się bardzo bardzo długo, bo ona wciąż siedzi i siedzi. Perwersyjne gry doprowadzają nie tylko do zwykłego orgazmu i wytrysku, ale do… kto wie, to wie i już. A może są też tacy, że nawet nie przypuszczamy, co tam przeżyli i gdzie ich perwersyjne rozrywki doprowadziły. Na Małgorzacie miałem przykład, że nawet ból, lęk i poniżenie doprowadza do niebiańskich rozkoszy, wprowadza na wiosenną łączkę, na którą wchodzi kośbiarz z wielką kosą i kosi, kosi te młodą trawkę. Czyż trawka nie boi się kosy? Boi, ale on wchodzi i pewną rękę doprowadza trawkę do stanu ulecenia, a następnie przesuszenia i w końcu przemienia traweczkę w siano. Kosiarz spełnia cel trawy, tak jak…<br />
Widziałem jak Gosia, matka dwojga dzieci, kobieta jeszcze karmiąca, która słodki pokarm ma w piersiach, widziałem jak ona – czyli dyrektor finansowy dużej firmy, kobieta elegancka, pewna siebie, mocna i odporna psychicznie poddała się koszeniu, poddała się kosiarzom, aby wyrwać się z natury rzeczy i przemienić się. W co? A, właśnie, chyba zauważyliście, że ta perwersja była dla niej terapią. Pewnie, nie jestem psychiatrą czy psychologiem i nikomu takiej terapii nie polecam, ale ja widziałem, że te igły, to siusianie na naszych oczach, ten śnieg i ten cały gwałt wyzwolił ją z zamknięcia w sobie. <span id="more-166"></span><br />
Ona po raz pierwszy opowiedziała o tym gwałcie z młodości, przeżyła go jeszcze raz w warunkach eksperymentalnych niejako powiedzmy, odreagowała a następnie rozwaliła tylną część ciała faceta. Biła go z taką zaciekłością, jakby mściła się na tych zwyrodnialcach, którzy ją zgwałcili. Jak teraz na nią patrzyłem, to widziałem w niej takie uniesienie, taką słodycz, iż byłem pewien, ze się wyleczyła. Na pewno zaś zmieniła, czułem, że w niej coś pękło, że od tego dnia jej życie będzie wyglądało zupełnie inaczej. Zresztą ona sama o tym nam powiedziała na sam koniec tej orgietki, że w stosunkach z ludźmi była nieufna, twarda, zimna, a teraz czuje w sobie taką rozkosz, jakby wszyscy ludzie wokół niej nic innego nie robili, tylko dawali sobie erotyczną rozkosz.<br />
Jestem wielce ciekawy, czy faktycznie wokół siebie postrzega teraz tylko perwersję.<br />
Ale dość na tym, że jak patrzyłem na jej słodkie, rozmarzone, nieobecne prawie oczy za mgła, to czułem wielkie podniecenie. I teraz z kolei znów wzbierało jeszcze większe podniecenie, gdy widziałem Olę, która już szykowała się do opowieści. Ona także była rozkoszna, doprowadzona na szczyty przez tę całą sytuację. Widziałem jej cudne oczęta, na które co rusz spadały kosmyki jasnych kręconych włosków, a te zabawne ruchy dłonią w celu ich odgarnięcia były tak figlarne, że już samo to mogło doprowadzić do wytrysku. No, nie wiem, jak to się działo, że tak długo wytrzymywałem to wszystko nie spuszczając się jeszcze. Ale przyznaję, że patrzyłem na nie i cały czas dotykałem członka. Był gruby, twardy, wielki, napęczniały, pokryty niebieskimi drutami jak stalowy rumak. Miałem taką ochotę podbiec do tych kobiet i kochać się z nimi wszystkimi na raz, kosić jak kosiarz łąkę…<br />
Moja żona tez była podniecona, widziałem, że już zupełnie nie zwraca uwagi na to, jak siedzi. Widać było jej nagie nogi, uda, majteczki. Ruszała nóżkami, tarła kolanem o kolanko, drżała. Dotknęła nagle twarz Oli, musnęła paluszkami po jej policzku, nosku i szepnęła:<br />
- Olciu, Olciu, teraz twoja kolej, mów proszę, bo już nie mogę się doczekać tego, o czym nam opowiesz. Zobacz jaka jestem rozpalona, jaka tu gorąca – szepnęła i podeszła do siedzącej w fotelu Olgi. Chwyciła jej dłoń i wsunęła pod swoją muślinową sukieneczkę, chyba położyła na myszce, nie widziałem bo stała do nas tyłem.<br />
- Jesteś taka mokra od gorących soczków – jęknęła Olcia – chciałabym cię kochanie wyssać.<br />
Widziałem tylko słodką, krągłą pulchniutka pupcię mojej żonki obleczoną w majteczki, bo gdy włożyła dłoń Oli pod sukienkę, ta podniosła się troszkę ukazując nam takie śliczne „kino”.<br />
- Moje pierwsze pełne kochanie – rozpoczęła słodko swoja opowieść Olcia – było zupełnie inne od twojego, kochana Gosiaczku. Było boskie, piękne, wspaniałe. To, co wtedy przeżyłam nigdy mi się jeszcze nie powtórzyło, co pewnie jest spowodowane moim, bądź co bądź, młodym wiekiem. Chociaż, z drugiej strony, bardzo wcześnie odczuwałam pociąg do chłopców, lubiłam bawić się z chłopcami, często odrobinę starszymi od siebie. Gdy miałam dwanaście lat lubiłam ich nabierać, kusić, gdy przebierałam się na w-f, albo na basenie i takie tam. Jak miałam trzynaście lat, to na koloniach całowałam się z chłopakiem i pozwoliłam mu się dotykać wszędzie. Miał piętnaście lat. Od tej pory uwielbiałam pieszczoty, dotyk, no, rozumiecie, lubiłam męskie i chłopięce dłonie. Sama raczej nie dotykałam chłopaków. Chciałam, żeby oni to czynili, a jak wiecie, chłopcy aż się gotują do tego. Lubiłam się całować, doszłam w całowaniu do perfekcji, toteż gdy miałam szesnaście lat mogłam uchodzić za mistrza w tej dziedzinie.<br />
- Pięknie, pięknie – zaśmiała się moja zona.<br />
- Do dziś uwielbiam się całować – kontynuowała Olcia. – Ale nie chciałam kochać się pierwszy raz z byle kim i byle gdzie. Miałam pragnienie, aby ten pierwszy raz był cudowny, rozkoszny, abym do końca życia mogła go milutko wspominać, co też teraz robię. Miło wam opowiadam, bo to była niebiańska rozkosz dla mojego ciała i mojej duszy.<br />
- Brawo, brawo – śmiała się moja żona – jesteś bardzo konsekwentną osóbką Oleńko.<br />
Po tych słowach podeszła do Olci i poprosiła o maleńki całusik. Ola wstała, mocno wtuliła swoje delikatne ciałko w pulchność mojej żony, mocno objęły się i przyssały ustami do siebie. Wiedziałem, że moja żona całuje się wspaniale, dlatego wyobrażałem teraz sobie, że ta chwila jest dla nich uniesieniem. Dotykały dłońmi swoje plecy, ramiona, pośladki. Ola wsuwała swoje ręce pod sukienkę Iwony, gniotła jej pośladki schowane pod majteczkami, trzymała za biodra, a Iwona pieściła przez obcisłe jeansy jej pupcię. Widok dwóch całujących się i tulących tak namiętnie kobiet może każdego doprowadzić do szczytów.<br />
- I spotkałam takiego mężczyznę – kontynuowała Olcia, gdy wreszcie przestały się całować i usiadła razem z Iwonką w fotelu. Siedziały teraz razem, Ola opowiadała, dotykały się w tym czasie, wkładały nóżki między swoje uda nawzajem, po prostu tuliły się jak dwa małe kotki.<br />
- Powiedz, powiedz – prosiła moja żona.<br />
- Miałam dziewiętnaście lat wtedy, potrafiłam pieścić chłopaka, doprowadzać go do szczytów rozkoszy, umiałam sama z chłopakiem przeżywać cudowne chwile, ale nie zaznałam nigdy w sobie męskiego pręcika. Byłam dziewicą, normalnie miałam jeszcze błonę dziewiczą.<br />
- Wspaniałe – szepnęła nagle Małgorzata – mnie było dane coś innego, mogę ci tylko pozazdrościć. Ja nigdy do niczego nie dopuszczałam, na nic nie pozwalałam chłopakowi, którego tak kochałam, aż mnie ujęli i zgwałcili. A ty byłaś taka kochliwa… cudownie, kochana jesteś. Proszę, poliżcie moje pośladeczki, bo troszkę mnie szczypią po tych waszych igiełkach.<br />
Dziewczyny podeszły do Gosi, która położyła się na kanapce na brzuszku. Ola zadarła jej szlafrok, widziałem jej obnażoną pupeczkę. Moja żona postanowiła zdjąć z niej pończochy, co też uczyniła, rzucając je na ubrania Gosi leżące niedbale na podłodze. Dziewczyny uklęknęły przy niej i zaczęły całować delikatnie, pieszczotliwie jej dupcię, widziałem jak koniuszkiem języka dotykały różne miejsca albo jak całą powierzchnią języka śliniły miejsca, w które przedtem wbijały bezlitośnie igły.<br />
- Kim on był? – zapytała moja żona, nie przestając całować i lizać twardych pośladków Małgorzaty.<br />
- Tak, znalazłam kogoś niesamowitego, ale wcale nie specjalnie. To tak jakoś samo wyszło. To był seminarzysta, no, kleryk z seminarium, taki, co się uczył, żeby zostać księdzem. Ale zaznaczam, że w końcu nie został.<br />
- Ty go porwałaś? – zaśmiała się Gosia.<br />
- Nie, raczej nie odszedł przeze mnie…<br />
- I kochał się z tobą w sutannie? – zapytała nagle zdziwiona moja żona.<br />
- No, nie, Iwonko, no wiesz co, jak ty to sobie wyobrażasz?<br />
- Nie wiem – odparła, wzruszając ramionami.<br />
- Poznałam go na weselu u kuzynki, bo ktoś z rodziny jej męża był właśnie w seminarium i przywiózł ze sobą dwóch kolegów. Byli na czwartym roku, a więc mieli pewnie po dwadzieścia dwa lata. Ten, z którym miałam słodki romansik był ode mnie cztery lata starszy, ale zupełnie nie miał doświadczenia z kobietami. Nigdy nie dotykał, nie widział negliżu, nie całował się z dziewczyną. Poprowadziłam go przez tajemnice rozkoszy.<br />
- Cuuuuudownie – zapiszczała Iwona – opowiadaj, opowiadaj, bo umieram z ciekawości.<br />
- Od razu zauważyłam na tym weselu, ze jeden z kleryków, a wtedy faktycznie był w sutannie, bardzo mi się przygląda. Nie zaprzeczę, że coś mnie popchnęło do tego, aby popróbować na nim swoje umiejętności kusicielskie. Chciałam być przez chwilkę Ewą… Tańczył ze mną, rozmawiał, a ja delikatnie tylko zaczęłam go uwodzić, a on biedaczyna zaczął mnie adorować do rana. Nie wiedziałam, że on zupełnie bez doświadczenia, sądziłam, że coś już tam przeżył. Muskał mnie tylko w tańcu, siedział bardzo blisko, gdy rozmawialiśmy, widziałam jak mną oddycha, jak wciąga w swoje nozdrza mój zapach, jak przenika go ciepło mojego rozpalonego ciała, które po woli obnażałam coraz bardziej. Mógł  sobie spoglądać na mój koronkowy staniczek, wiedziałam, że koronki muszą go doprowadzić do szaleństwa. I tak w ogóle był blisko mnie, ale nie odważył się na nic więcej. To był koniec czerwca. Rano zaproponował, że możemy się spotkać. Obiecał przyjechać do Warszawy i przyjechał 7 lipca. Chodziliśmy troszkę po mieście, ale wtedy coś mnie naszło takiego, że czułam się głupio, iż uwodzę kleryka. Pokazywałam mu to i owo z obiektów zabytkowych, ale on patrzył tylko we mnie jak w święty obrazek. Wcale go już nie kusiłam, dopiero wieczorem, szliśmy za grobem nieznanego w ogrodzie saskim, po lewo od fontanny… wziął moja dłoń i spojrzał na mnie. Nagle porwało mnie, ta chwila urokliwa, zapach roślinności, stukot miasta, szum wody, szmery ludzkich kroków i oddechów spragnionych wolności i porywu serca. Kurcze, to było cos tak romantycznego… przypomniał mi się ten Cezary Baryka romansujący w tym miejscu z Laurą…<br />
Zaczęliśmy się całować. Był bardzo niezdarny, wpychał mi mocno język do ust, albo gryzł wargi i języczek mój delikatniutki i przyzwyczajonych do szalonego, ale wzniosłego całowania. Trzymał tylko mnie za ramiona, był wyższy, schylał się i całował. Chciałam go uczyć, pokazywałam jak to się robi delikatnie, jak muskają się dwa czubeczki języczków, jak liże się ząbki, podniebienie, ale on był tak zszokowany tym wszystkim, że nic a nic z tego nie rozumiał. Ale i to było rozkoszne, w sumie nawet bardzo, chociaż nie wiedziałam jeszcze wtedy, że on w życiu z dziewczyną się nie całował.<br />
- I co kochanie, i co? – dopytywała Iwona, przestając całować na chwilkę wypiętą pupcię leżącej Gosi.<br />
- I odprowadziłam go na stację, jeszcze na peronie się całowaliśmy. Drugi raz przyjechał za tydzień, znów była sobota. Jej, wiecie co, czuje takie ogromne teraz podniecenie, jak to opowiadam, ze aż mnie ciarki po plecach przechodzą, a moje ciało drży. To była rozkosz.<br />
- Proszę – jęknęła Gosia – nie przerywaj.<br />
- Mój nowy znajomy zabrał mnie do miłej restauracji&#8230; Siedzieliśmy naprzeciw siebie, rozmawialiśmy&#8230; ale każde z nas ciągle myślało o tych szalonych pocałunkach i delikatnych pieszczotach na pierwszej randce w Ogrodzie Saskim i na peronie.  Widziałam, jak oczy mu błyszczą, wiedziałam, że pragnie mnie tak mocno, jak ja jego! Opowiadał coś&#8230; nie słuchałam, zbyt mnie rozpraszała jego obecność&#8230; podniecał mnie każdy jego ruch&#8230; Pragnęłam odlecieć w świat rozkoszy&#8230; Do stolika podszedł kelner. Nie wiem jak to się stało, ale mój znajomy zapytał go o pokoje hotelowe&#8230;. Spojrzałam zdziwiona, jednocześnie podekscytowana&#8230;to był moment i już byliśmy w pięknym pokoju z dużym łóżkiem&#8230;. i szampanem na stoliku&#8230;<br />
- Jej, kochanie – szepnęła Iwona. Ja też słuchałem z wielkim napięciem, byłem zszokowany taka opowieścią.<br />
- Czekałam na to długo&#8230; – kontynuowała Olcia – wiedziałam, ze to będzie mój pierwszy raz w pełni… Moje ciało pragnęło go tak, jak ja cała, jak moja dusza&#8230; Wznieśliśmy toast, za nowe znajomości! Nasze spojrzenia spotkały się, tak samo spragnione.. Moja dłoń powędrowała na jego twarz, a usta zbliżyły się do jego ust.. zatonęliśmy w namiętnym pocałunku&#8230; usta miał rozgrzane i miękkie&#8230; całowałam go po szyi, po płatkach uszu&#8230; czułam że juz nie panuję nad sobą.. Moje dłonie, jak oszalałe błądziły po jego ciele, pragnąc je poznać dokładnie&#8230; Rozpięłam mu koszulę, cały czas jednak pamiętając o tym, że widziałam go w sutannie, byłam więc ciekawa jakie ma ciało… uwielbiam pieścić językiem tors faceta&#8230; pozwalał mi na wszystko&#8230; mogłam się nim bawić do woli&#8230; był taki biedny, miał bardzo jasna karnację skóry, był niedoświadczony, chyba wtedy już się zorientowałam, że się wstydzi, ze nie potrafi, czułam, ze musze go nauczyć wszystkiego… Pragnęłam to wykorzystać i dac mu nie tylko siebie, ale wszystko co do tej pory zdobyłam&#8230;<br />
On wkładał swoje dłonie w moje włosy i gładził je&#8230; Sama natura podpowiadała mu, co należy robić… to się chyba jednak ma w genach…Czułam że podniecenie w nim rośnie, a wraz z nim jego szalony ogier&#8230; chciałam go czuć&#8230; szybko pozbawiłam go spodni i slipek… chociaż widziałam, ze bardzo się wstydził, że aż drżał w napięciu, ale ja to zrobiłam szybko, zanim zaprotestował… ujrzałam przed sobą wspaniałego, twardego kutasa&#8230; Już był mój!!!     Pieściłam go namiętnie i długo&#8230; Lizałam końcem języka jego główkę, ssałam ją&#8230; moje usta wirowały po nim całym.. a dłonie gładziły jąderka&#8230; wreszcie zacisnęłam na nim mocno wargi i zaczęłam poruszać rytmicznie&#8230; czułam jak robi się jeszcze większy i twardszy!<br />
- Boże – jęknęła znów Gosia.<br />
- No, tak, tak, a wtedy zapytałam, czy dotykał kiedyś dziewczynę, czy dziewczyna dotykała go, a on powiedział, że nigdy, że zawsze się wstydził, że nigdy nikogo nie spotkał takiego jak ja… Pragnęłam więc mu dać niebiańską rozkosz .. dźwięki, jakie wydobywał z siebie wskazywały na że właśnie tak jest&#8230; zwolniłam troszkę.. bałam się, że wytryśnie zbyt wcześnie na moje dłonie. Powiedziałam mu, ze miałam wielu chłopaków, ale że jestem mimo wszystko dziewicą. Wtedy się przestraszył, ale ja mu kategorycznie oznajmiłam, że on musi to dziś ze mną zrobić i już. Odpoczął chwilkę, jak rozmawialiśmy, po czym znów dotykałam jego ud i tyłeczka&#8230; po chwili moje ruchy znów były szybsze i mocniejsze&#8230; i znów stały się wolniejsze i słabsze, po to aby za chwilę znów przyspieszyć&#8230;  Pomyślałam, ze aby przeżyć wielką rozkosz, gdy będziemy się kochać, powinien choć raz się najpierw spuścić. Przypuszczałam, ze w przeciwnym przypadku zrobiłby to zaraz po przebiciu błony dziewiczej i nici z przyjemności. Czułam że jego podniecenie jest tak silne, iż za moment wystrzeli&#8230; jego wilgotny i gorący członek podniecał mnie jeszcze bardziej&#8230;<br />
Wyciągnęłam go z ust, wysunęłam języczek i pozwoliłam ciepłym nektarom spłynąć po nim od środka&#8230; widziałam  Jego rozanielony wzrok.. to było BOSKIE&#8230;Dłonie nadal topił w moich włosach i mówił, że jestem wspaniała&#8230;   &#8230;.pozwoliłam mu ochłonąć troszkę, a sama w tym czasie wziąć prysznic&#8230; woda spływała delikatnie po moim  ciele, gdy nagłe usłyszałam, że kabina się otwiera&#8230; i poczułam jak mój znajomy kleryk obejmuje mnie od tyłu i zaczyna całować&#8230; odwróciłam się w jego stronę&#8230; spojrzał na moje piersi i zaczął je namiętnie całować&#8230; objęłam go rękoma i przysunęłam się bardzo blisko.. jego dłoń dotarła do mojej soczystej szparki, wkładał w nią paluszki, a ja prężyłam się pod wpływem tego dotyku&#8230; założyłam nogę na jego biodro, całowałam go.<br />
Później odwróciłam się tyłem, oparłam o ściankę, woda płynęła po nas, wypięłam tyłeczek, rozchyliłam szeroko uda, czułam jak przykłada swojego wielkiego a do mojej vaginy i delikatnie, chociaż jeszcze bardzo nieumiejętnie wkłada do środka. Nie poczułam bólu, gdy włożył go do połowy, wcale nie czułam bólu, nawet gdy wkładał go całkiem. Widziałam tylko stróżki krwi płynące razem z woda po moich udach i nóżkach. Czułam zaś coraz większą rozkosz. Gdy na chwilkę wyjął członka ze mnie, odwróciłam się, założyłam mu znów swoje udo i pozwoliłam mu wejść swobodnie do mojego wnętrza&#8230; już rozgrzanego, otwartego, wciąż pragnącego…    Przycisnął mnie mocno do ściany i wpychał się we mnie mocnymi ruchami&#8230; jęczałam z rozkoszy.. drżałam.. a woda spływała po naszych ciałach&#8230;. chwycił mnie za pośladki, ścisnął je mocno.. wchodził jeszcze głębiej doprowadzając mnie do szaleństwa.. moje jęki zamieniały się powoli w krzyki.. czułam że odpływam&#8230; wykonał jeszcze kilka mocnych pachnieć doprowadzając siebie i mnie na sam szczyt &#8230; jego soki zalały moje wnętrze, boskie ciepło  wypełniało mnie cała&#8230;<br />
- Kochanie – szeptała moja zona siadając już obok Oli – to pieknę. Zaczęłą dotykać Olę, jej uda w spodniach, piersi przez koszule i stanik, kark, policzki.<br />
- Otuleni w ręczniki odpoczywaliśmy na łóżku – mówiła dalej Ola, a Gosia siadła na podłodze przy nich i całowała ich stopy &#8211; rozmawialiśmy&#8230; moje dłonie gładziły jego brzuszek&#8230; kazałam mu się położyć&#8230; wyciągnęłam z torebki pachnący balsam i rozlałam mu go na plecach,  masowałam  mu kark, ramiona, pośladki, uda&#8230;  ściągałam z siebie ręcznik, spojrzałam na  piersi, wyglądały tak soczyście, nabrzmiałe, a suteczki sterczące&#8230; polałam je tym samym balsamem i rozsmarowałam na nich&#8230; ocierałam się nimi o jego ciało&#8230; mój znajomy odwrócił się&#8230; nachyliłam się nad nim pozwalając całować piersi.. ssał moje małe sutki, przyciągałam jego głowę mocniej do siebie&#8230; moja brzoskwinka topiła się od soczków&#8230; siedziałam na jego udzie&#8230; kołysałam biodrami, zostawiając mokre ślady na nim&#8230; pragnęłam, aby jego języczek błądził, jak szalony po mojej rozgrzanej cipce, aby wbijał go w nią i spijał z niej nektar&#8230;<br />
Powiedziałam mu to, chciałam, aby nauczył się wszystkiego, także słuchać swoją kochankę i mówić o swoich pragnieniach… Nie musiałam długo czekać na to&#8230; jego usta błądziły po moim ciele, aż wreszcie położył mnie na plecy, a jego głowa znalazła się między moimi nogami&#8230;. Poznawał moja szparkę dokładnie, lizał jej gładki wzgórek, delikatny paseczek włosków&#8230; Rozchylał paluszkami wargi, długimi liźnięciami wzdłuż całej różowej i rozgrzanej szparki, doprowadzał mnie do szaleństwa&#8230; Wiłam się po łóżku i prężyłam&#8230; wkładał paluszek w ciasna dziurkę&#8230; drżałam&#8230; ssał mnie coraz mocniej, jakby chciał pochłonąć ją cała&#8230; Moje soki płynęły jeszcze mocniej, mokre były nie tylko moje uda, ale i jego twarz&#8230; a widziałam ją oczami wyobraźni cały czas w tym czarnym stroju. Czułam, że nie wytrzymam tego dłużej, poprosiłam aby wszedł we mnie.. Niczego w tej chwili tak nie pragnęłam, jak tylko poczuć jego twardego penisa wewnątrz swojej rozpalonej brzoskwinki. Wypięłam w jego stronę tyłeczek i powiedziałam „Proszę&#8230;.wbij się&#8230;” On spojrzał na mnie, zebrał jeszcze szorstkim języczkiem spływające z ciepłych zakamarków soczki i &#8230;. wszedł w moje wnętrze mocno je rozpychając grubym penisem&#8230; z moich ust wydobył się długi jęk rozkoszy&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;<br />
&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;itd&#8230;&#8230;.<br />
Kochaliśmy się cała noc i jeszcze rano&#8230;&#8230;&#8230;.<br />
Tego znajomego nie zapomnę do końca życia, a także tego pierwszego razu. Ale nigdy już więcej się z nim nie spotkałam, nie chciałam wiązać się z kimś zajętym, więc odepchnęłam wszystkie jego propozycje, mimo że były błagalne. Nie zgodziłam się, ale on po niecałym roku wystąpił i wziął ślub… dowiedziałam się później, że tak zrobił, cóż posmakowało mu to bardziej i dobrze, że podjął decyzje wcześniej, zanim został kapłanem, skoro obowiązuje ich celibat.<br />
- Powinni cię zatrudniać w seminarium dla ćwiczeń – zaśmiała się Iwona.<br />
- Cudowna opowieść – piszczała Gosia – i prosimy szybko o karteczki, bo chcę ciebie widzieć, jak zareagujesz na kary. Och, muszą być perwersyjne, mocne, aby cię doprowadziły do szaleństwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.boskie.net/pamietnik-8-%e2%80%93-ola-i-kleryk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

